Kamila Sellier w ćwierćfinałowym biegu na 1500 m w short tracku została trafiona przez jedną z rywalek łyżwą w twarz. Nagranie z wypadku polskiej zawodniczki na igrzyskach olimpijskich wygląda przerażająco. Zawodniczka lodowy tor opuściła na noszach, a następie przetransportowano ją do szpitala.
Tomografia wykazała złamania
Sellier przeszła zabieg polegający na ponownym otwarciu rany, aby lekarze mogli dokładnie ocenić stan kości. Decyzja została podjęta po wynikach tomografii komputerowej, które wykazały niewielkie złamanie. Polka na noc została w szpitalu na obserwacji.
Z zawodniczką są rodzice i lekarze reprezentacji
Szef misji olimpijskiej Konrad Niedźwiedzki poinformował, że Sellier cały czas była przytomna. Jest bardzo dzielna. Wstała z łóżka o własnych siłach. Przez cały czas są przy niej rodzice oraz lekarz reprezentacji - poinformowała attache prasowa Katarzyna Kochaniak-Roman.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Powiązane
Zobacz
|