Dziennik Gazeta Prawana logo

Faworyt nie dał rady. Semirunnij w najlepszej dziesiątce biegu na 1500 m

19 lutego 2026, 19:00
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Faworyt nie dał rady. Semirunnij w najlepszej dziesiątce biegu na 1500 m
Faworyt nie dał rady. Semirunnij w najlepszej dziesiątce biegu na 1500 m/PAP
Jordan Stolz był murowanym faworytem do złotego medalu igrzysk olimpijskich w biegu na 1500 m. Amerykański panczenista musiał jednak uznać wyższość Chińczyka Zhongyana Ninga. Trzecie miejsce na podium zajął Kjeld Nuis. Natomiast reprezentujący Polskę, Władimir Semirunnij ukończył rywalizację na 10. pozycji.

Stolz stracił do Ninga aż 0,77 s

W tej konkurencji spotkało się pięciu indywidualnych medalistów włoskich igrzysk z innych dystansów. Wśród nich był Jordan Stolz, dwukrotny mistrz na 500 i 1000 m. Amerykanin przed igrzyskami zapowiadał, że interesują go cztery złote medale.

Główny kandydat do złota wylosował występ w ostatniej parze. Jego międzyczasy wskazywały, że bardzo trudno będzie mu wypełnić ambitny plan. Pochodzący z Wisconsin panczenista na mecie stracił do Ninga aż 0,77 s. Azjata, trzeci zawodnik na dystansie 1000 m, pojechał w czasie rekordu olimpijskiego - 1.41,98. Najniższe miejsce na podium zajął mistrz olimpijski sprzed czterech lat Holender Nuis - 0,84 za triumfatorem.

Semirunnij nie pobił rekordu Bródki

Na starcie stanął także reprezentant Polski Władimir Semirunnij (rekord życiowy 1.43,41). Panczenista KS Pilica Tomaszów w szóstej parze rywalizował z Caseyem Dawsonem, który dwa dni wcześniej zdobył srebrny medal w wyścigu drużynowym. Amerykanin na 5000 m był ósmy. Podopieczny Rolanda Cieślaka, podobnie jak na 10000 m, kiedy to wywalczył tytuł wicemistrza olimpijskiego, jechał w kasku. Po swoim wyścigu czasem 1.45,37 objął prowadzenie. Do 13-letniego rekordu kraju Zbigniewa Bródki (1.42,89) trochę zabrakło. Mistrz olimpijski z Soczi ustanowił go jednak na uznawanym za najszybszy tor łyżwiarski na świecie w Salt Lake City.

Po przerwie na czyszczenie lodu Semirunnija w sumie wyprzedziło dziewięciu rywali. Polak stracił do złotego medalisty 3,39 s. Przed jego występem trener Cieślak tonował nastroje, tłumacząc, że do tej konkurencji Semirunnij specjalnie się nie przygotowywał. Polak w programie igrzysk w Mediolanie wystąpi jeszcze w sobotnim biegu ze startu wspólnego.

Wielki pech Wennemarsa

O wielkim pechu może mówić Joep Wennemars, który zajął we czwartek czwarte miejsce (strata 1,07). W rywalizacji na 1000 m powtarzał bieg, gdyż rywal z Chin Lian Ziwen przeszkodził mu w czasie jazdy. Wówczas Holender skończył na piątej pozycji i utrzymywał, że gdyby nie ta sytuacja, zdobyłby medal.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj