Dziennik Gazeta Prawana logo

Polskie biathlonistki zajęły najwyższe miejsce w historii startów na igrzyskach olimpijskich

18 lutego 2026, 20:55
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Polskie biathlonistki zajęły najwyższe miejsce w historii startów na igrzyskach olimpijskich
Polskie biathlonistki zajęły najwyższe miejsce w historii startów na igrzyskach olimpijskich/PAP
Brawo dziewczyny! Anna Mąka, Kamila Żuk, Joanna Jakieła i Natalia Sidorowicz co prawda nie stanęły na podium, ale ich wynik trzeba uznać za sukces. Polskie biathlonistki zajęły szóste miejsce w rywalizacji sztafet 4x6 km. To najwyższa pozycja biało-czerwonych w historii startów na igrzyskach olimpijskich. Złoty medal zdobyły Francuzki, które wyprzedziły Szwedki i Norweżki.

Mąka zawiodła na strzelnicy

Trasa nie była zbyt wymagająca. Liczyła zaledwie dwa podbiegi. Na starcie stanęło 20 ekip. Każda z zawodniczek miała do pokonania trzy rundy po 2 km.

Pierwsza z Polek - Mąka - na strzelnicy zawiodła. W sumie musiała dobierać aż cztery naboje. W tym momencie biało-czerwone spadły na 16. miejsce, tracąc ponad 46 s do prowadzących na zmianę Niemek i Francuzek. Te drugie niespodziewanie początkowo straciły kontakt z czołówką, zaliczając rundę karną (Camille Bened). Przez moment na czele była też brązowa medalistka na 15 km, Bułgarka Lora Christowa.

Polki uniknęły rundy karnej

Żuk bezbłędnie wypadła przy strzelaniu z pozycji leżącej i zaczęła odrabiać straty. Stawkę otwierały Niemki, zawdzięczając to dobrej dyspozycji Franziski Preuss. Polka wyprowadziła drużynę na 10. miejsce, mimo konieczności dobierania naboi przy drugiej wizycie na strzelnicy. Na półmetku klasyfikacja przybrała nieoczekiwany obrót, gdyż prowadziły Łotyszki przed Bułgarkami. Trzecie były Francuzki dzięki bardzo dobrej postawie Lou Jeanmonnot.

Szybko na trzeciej zmianie "Trójkolorowe" objęły prowadzenie, które urosło do ponad 40 s, za sprawą Oceane Michelon. Biało-czerwone były siódme i do podium w pewnym momencie traciły nieco ponad 10 s. To zasługa dobrze strzelającej Jakieły, choć za drugim razem musiała dobierać wszystkie przysługujące dodatkowe naboje. Polka podobnie jak koleżanki z reprezentacji uniknęła jednak rundy karnej.

Sidorowicz musiała dobrać wszystkie naboje

Na ostatniej zmianie emocji w walce o złoto nie było - Julia Simon minęła linię mety jako pierwsza i sięgnęła po trzecie złoto w Anterselvie. Wcześniej triumfowała na 15 km i w sztafecie mieszanej. Drugie ze stratą 51,3 s były Szwedki, a trzecie Norweżki - 1.07,6.

Natalia Sidorowicz wysunęła się przed ostatnim strzelaniem na piąte miejsce. Musiała jednak dobrać wszystkie naboje i ostatecznie skończyło się na szóstej lokacie. Dotychczas najlepiej polskie biathlonistki spisały się w Turynie (2006) i Pjongczangu (2018), gdzie uplasowały się na siódmej pozycji.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj