Dziennik Gazeta Prawana logo

Polska panczenistka opuszcza szpital. Kamila Sellier autem wróci do kraju

23 lutego 2026, 17:41
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Polska panczenistka opuszcza szpital. Kamila Sellier autem wróci do kraju
Polska panczenistka opuszcza szpital. Kamila Sellier autem wróci do kraju/PAP/EPA
Kamila Sellier jeszcze w poniedziałek opuści szpital. Polka, rywalizująca na igrzyskach olimpijskich w short tracku w czasie ćwierćfinałowego biegu uległa groźnemu wypadkowi. Upadając na lód została trafiona przez jedną z rywalek łyżwą w twarz. Zawodniczka przeszła operację, po której wraca do zdrowia i wróci samochodem z rodzicami do kraju.

Uszkodzeniu uległa jedna z kości twarzy

Sellier miała szczęście w nieszczęściu. Wypadek wyglądał bardzo groźnie. Centymetry zdecydowały o tym, że łyżwa rywalki wylądowała na policzku, a nie w oku naszej reprezentantki.

25-latkę zniesiono z lodowiska na noszach i przetransportowano do szpitala. W nocy z piątku na sobotę przeszła zabieg, bo okazało się, że uszkodzeniu uległa jedna z kości twarzy. Przez weekend była poddawana dalszej diagnostyce dotyczącej oka.

Sellier wciąż jest bardzo obolała

W sobotę Sellier przekazała pozytywne informacje pisząc, że "ma się całkiem dobrze". W niedzielę z kolei odniosła się do sytuacji rywalki i zwróciła się z prośbą, by nie obwiniać Amerykanki za jej wypadek i uraz.

Mamy dobre wieści w sprawie stanu zdrowia Kamili Sellier. Wychodzi ze szpitala i będzie autem z rodzicami wracać do Polski. Czuje się dużo lepiej, choć oczywiście wciąż jest bardzo obolała. Resztę diagnostyki będzie przechodzić już w kraju - przekazała attache prasowa ekipy olimpijskiej Katarzyna Kochaniak-Roman.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraLionel Messi nadal to ma. Jego dwie asysty dały finał Argentynie »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj