Uszkodzeniu uległa jedna z kości twarzy

Sellier miała szczęście w nieszczęściu. Wypadek wyglądał bardzo groźnie. Centymetry zdecydowały o tym, że łyżwa rywalki wylądowała na policzku, a nie w oku naszej reprezentantki.

Reklama

25-latkę zniesiono z lodowiska na noszach i przetransportowano do szpitala. W nocy z piątku na sobotę przeszła zabieg, bo okazało się, że uszkodzeniu uległa jedna z kości twarzy. Przez weekend była poddawana dalszej diagnostyce dotyczącej oka.

Sellier wciąż jest bardzo obolała

W sobotę Sellier przekazała pozytywne informacje pisząc, że "ma się całkiem dobrze". W niedzielę z kolei odniosła się do sytuacji rywalki i zwróciła się z prośbą, by nie obwiniać Amerykanki za jej wypadek i uraz.

Mamy dobre wieści w sprawie stanu zdrowia Kamili Sellier. Wychodzi ze szpitala i będzie autem z rodzicami wracać do Polski. Czuje się dużo lepiej, choć oczywiście wciąż jest bardzo obolała. Resztę diagnostyki będzie przechodzić już w kraju - przekazała attache prasowa ekipy olimpijskiej Katarzyna Kochaniak-Roman.