Dziennik Gazeta Prawana logo

Justyna Kowalczyk będzie bogata

23 marca 2009, 22:20
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Tylko w takich krajach jak Polska narodową bohaterką może zostać sportsmenka, która uprawia dyscyplinę praktycznie w kraju nieuprawianą. I nie tylko może stać się przez to sławna, ale i bogata. Typowa moda na sukces gdzieś, gdzie występuje niedobór jakichkolwiek sukcesów.

W Polskim Związku Narciarskim powiedziano nam, że . "Zgłasza się wielu sponsorów, szukamy też ich na własną rękę. Justyna jest łakomym kąskiem dla reklamodawców. Pojawiły się dla niej nawet propozycje zagrania w telewizyjnych reklamówkach" - usłyszeliśmy w PZN.

Według specjalistów od marketingu wartość medialna Kowalczyk tylko w ciągu ostatnich miesięcy wzrosła dwukrotnie. Z dziewczyny, która gdzieś tam robiła z nartami coś dziwnego (czyli na nich biegała), stała się synonimem polskiego sukcesu w czasie kryzysu (robiąc wciąż to samo, tylko z lepszym rezultatem). " Adam Małysz na samych reklamach zarabia ponad milion, ale pamiętajmy, że on >trwa< od jakichś dziewięciu lat. A moda na Kowalczyk dopiero się na dobre zaczęła" - uważa Konrad Pudło zajmujący się marketingiem sportowym w firmie Pentagon Research.

Oczywiście Kowalczyk powtarza, że pieniądze są dla niej "najmniej ważne". To typowe podejście sportowca, który przez lata przyzwyczajał się do faktu, że nie da się zarobić poważnych pieniędzy na tym, co się codziennie robi. Tak samo było z Małyszem. Dla niego też pieniądze nie były najważniejsze. Ale potem - jak nadarzyła się okazja - stały się miłym dodatkiem do sukcesu.

"Wierzę w to, co mówi Justyna, ale ona i tak będzie zarabiać poważne kwoty na reklamach. Nie tylko odnosi sukcesy, ale i jest medialna" - dodaje Pudło. Ładna, młoda, poukładana. Wciąż brakuje jej nieco ogłady przed kamerą, ale nauczy się. . A po drugie w tej chwili nie mamy zbyt wielu gwiazd w sportach indywidualnych. Jest Kubica, a Małysz i Jędrzejcza, ale trochę nam wyblakli.

Dlatego jest potrzeba na kogoś takiego jak Justyna.Pieniądze często idą w parze z popularnością. Lubimy niestety z normalnej, zdrowej popularności polskich sportowców robić jakąś absurdalną manię. Była małyszomania, otylkomania, a teraz będzie kowalczykomania? "Być może. Wciąż mamy za mało tych bohaterów. Poza tym często dużą rolę w ich kreowaniu odgrywa fakt, czy coś innego, równie ciekawego się w tym samym czasie dzieje. W tej kwestii Justyna nie ma chyba konkurencji" - mówi nam Tomasz Łysakowski, medioznawca ze Szkoły Wyższej Psychologii Społecznej.

"Małysz stał się atrakcyjny medialnie, bo jest charakterystyczny. Jest mały, wręcz kruchy, więc jego zwycięstwa były przez to jeszcze bardziej widowiskowe. Zwycięstwa Kowalczyk są w tym sensie atrakcyjne, że wygrywa kobieta, uprawiająca ciężki, wytrzymałościowy, raczej męski sport. Ale na razie mamy do czynienia tylko z modą na Kowalczyk. Jak coś robi się modne, to należy o tym mówić. Ale moda ma to do siebie, że mija".

Jest jeszcze jedna kwestia. Niektórzy twierdzą, że Kowalczyk przyczyni się do popularyzacji sportów narciarskich, że ludzie zaczną ustawiać się w kolejce po narty i zimą oderwą się od telewizora, wyjdą z domu na stok albo trasę narciarską.

"Nie ma prostego przełożenia sukcesów Kowalczyk czy Małysza na sprzedaż nart czy liczbę osób uprawiających daną dyscyplinę" - mówi Marcin Moździerz odpowiadający za marketing w firmie Fischer. "Moment jest kiepski. Ludzie, jak patrzą na sukcesy kogoś na nartach, to myślą sobie, że też będą tak robić. Ale potem następuje zetknięcie się z rzeczywistością - brakiem warunków do uprawiania sportu. Koniunktura dzięki Małyszowi i Kowalczyk się nakręca, owszem, ale to koniunktura na konkretne wydarzenie, na występ, na show. Koniunktura na obserwację i podziwianie, a nie na czynne uczestniczenie.Tak więc moda na Justynę Kowalczyk jest. Ale tylko w mediach, a co za tym idzie - wśród reklamodawców".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj