Walczący o trzecią z rzędu Kryształową Kulę Boe był bezbłędny na strzelnicy i o 12,4 s wyprzedził rodaka Sturla Holma Laegreida. Trzeci był mistrz olimpijski w tej konkurencji Niemiec Arnd Peiffer, który do triumfatora stracił 27,9 s.

Reklama

To trzecie w tym sezonie zwycięstwo Boe w sprincie. Wcześniej wygrywał także pod koniec listopada w fińskim Kontiolahti i w miniony piątek w Oberhofie.

W klasyfikacji generalnej Boe ma 582 punktów, a drugi Laegreid - 535. Trzecie miejsce z 474 "oczkami" zajmuje piąty w środowym sprincie Norweg Johannes Dale. Pierwsze cztery lokaty w zestawieniu należą do Norwegów.

Słabo w środę wypadli Polacy. Żadnemu nie udało się bezbłędnie strzelać, a i biegowo nie zaprezentowali się najlepiej. Guzik, najszybszy z nich, miał dwie rundy karne, a do zwycięzcy stracił 2.45,8. O ponad cztery minuty gorsze czasy zanotowali sklasyfikowany na 89. miejscu Andrzej Nędza-Kubiniec i 93. Marcin Szwajnos. Natomiast Łukasz Szczurek nie dotarł do mety.

W czwartek w sprincie rywalizować będą kobiety, a na kolejne dni zaplanowane są jeszcze sztafety i biegi ze startu wspólnego.

mar/ cegl/