Serbska gwiazda tenisa chce złapać właściwy rytm gry w swojej ojczyźnie. W poniedziałek w Belgradzie rozpoczyna się turniej ATP (suma nagród 535 tys. euro).
Tegoroczny powrót Djokovica na korty ziemne był mocno niezadawalający. Serb w trzech setach uległ we wtorek Hiszpanowi Fokinie (46. w rankingu ATP). Serb w swoim pierwszym meczu od końca lutego popełniał wiele błędów, co było zwłaszcza widoczne przy jego serwisach.
- przyznał 34-latek.
Kłopoty z kondycją 20-krotnego triumfatora turniejów Wielkiego Szlema są konsekwencją wymuszonej absencji w turniejach. W styczniu nie mógł bronić tytułu w Australian Open, gdyż z powodu braku szczepienia przeciw COVID-19 ostatecznie - po batalii sądowej - został deportowany z antypodów. Ta sama przyczyna uniemożliwiła mu występ w prestiżowych turniejach w Indian Wells i Miami.
Zbudować formę na French Open
Jego głównym celem w sezonie na kortach ziemnych jest French Open, który rozpoczyna się 22 maja w Paryżu. Serb ze względu na obecne przepisy covidowe we Francji, będzie mógł bez przeszkód zagrać w drugim tegorocznym turnieju Wielkiego Szlema.
- powiedział Djokovic.