Dziennik Gazeta Prawana logo

Świątek perfekcyjnie wywiązała się z roli faworytki French Open

5 czerwca 2022, 12:51
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Iga Świątek
<p>Iga Świątek</p>/PAP/EPA
Prowadzenie w światowym rankingu, sięgająca połowy lutego seria zwycięstw, wreszcie najwyższe notowania u bukmacherów - Iga Świątek świetnie wywiązała się z roli faworytki i wygrała wielkoszlemowy French Open. Najwyżej rozstawiona tenisistka poprzednio dokonała tego w 2018 roku.

W liczonej od 1968 roku open erze turniejowe "jedynki" wcześniej 19-krotnie zwyciężyły w paryskiej imprezie, ale tylko czterokrotnie w tym stuleciu.

Do 2003 roku niemal regułą było, że najwyżej rozstawione zawodniczki kończyły zmagania co najmniej na półfinale. Przez pierwsze 36 lat open ery tylko dwa razy odpadły wcześniej - w 1971 roku Australijka Margaret Court w trzeciej rundzie i w 1983 Martina Navratilova już w amerykańskich barwach w 1/8 finału.

Poprzednie 18 edycji French Open takich wpadek przyniosło aż 12. Najbardziej spektakularna miała miejsce w 2017 roku, gdy Niemka polskiego pochodzenia Angelique Kerber przegrała mecz otwarcia.

W ostatnim ćwierćwieczu jako turniejowym "jedynkom" udało się w Paryżu triumfować Belgijce Justin Henin, dwukrotnie Amerykance Serenie Williams (2013 i 2015) oraz Rumunce Simonie Halep (2018). Teraz w ich ślady poszła Świątek.

Polka, poza tym, że była najwyżej rozstawiona, przyjechała do Paryża po serii 28 wygranych meczów, którą przedłużyła już do 35.

- przyznała Świątek.

Był to jej drugi triumf na kortach im. Rolanda Garrosa. Wcześniej była bezkonkurencyjna w 2020, wpisując się wówczas w trend ostatnich lat - podobnie jak Łotyszka Jelena Ostapenko w 2017 oraz Czeszka Barbora Krejcikova przed rokiem zwyciężyła jako zawodniczka nierozstawiona.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Michał Ignasiewicz
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraTrump ma kandydata na nowego sekretarza generalnego ONZ. To przyjaciel Putina »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj