Perisic wystąpił w parze z Niksą Dell'Orco, a od organizatorów zawodów w Porecu otrzymał tzw. dziką kartę. Z rywalizacji odpadli po dwóch przegranych meczach.

Udział w takim turnieju był od zawsze moim marzeniem. Od dziesiątego roku życia gram w siatkówkę plażową i to zawsze pozostanie moim hobby - skomentował później były gracz m.in. VfL Wolfsburg i Borussii Dortmund.

Jak podają niemieckie media, Perisic musiał zapłacić dużą karę finansową za swój udział. Nie spodobało się to bowiem władzom Interu. Tym bardziej, że jeśli dotarłby do finału imprezy, spóźniłby się na wznowienie treningów przez włoski klub.