Pierwsza porażka Majchrzaka z Węgrem
W pierwszej rundzie 30-letni Piotrkowianin wygrał z Brytyjczykiem Jacobem Fearnleyem 7:6 (7-2), 7:5, 3:6, 7:6 (7-3). W światowym rankingu Majchrzak zajmuje 59. miejsce, a Marozsan jest 47. tenisistą globu. To było ich pierwsze spotkanie.
Przez niemal cały mecz przewagę miał Marozsan. Majchrzakowi waleczności nie można było odmówić, ale stać było go jedynie na to, aby zrywami zmniejszać stratę. Ostatecznie jednak każda partia padała łupem Węgra.
Szalony przebieg drugiego seta
Najmniej emocjonująca była pierwsza, trwająca zaledwie 30 minut. Szalony przebieg miał drugi set. Majchrzak zaczął go fatalnie, bo od pięciu przegranych gemów. Następnie obronił trzy piłki setowe i rozpoczął pościg. Doszedł rywala na 4:5, miał nawet break pointy na remis, ale na więcej Marozsan mu nie pozwolił.
W secie trzecim niezwykle długi był trzeci gem, gdy serwował Majchrzak. Trwał aż 19 minut, a tenisiści rozegrali w nim 34 piłki. Po obronieniu sześciu break pointów Polak objął prowadzenie 2:1.
Majchrzak po dwóch godzinach i 22 minutach uznał wyższość rywala
W trzech kolejnych gemach Majchrzak zdobył jednak tylko punkt i znalazł się w wielkich kłopotach. Chwilę później Marozsan prowadząc 5:4 serwował na zwycięstwo, ale nie wykorzystał piłki meczowej. Polak odrobił przełamanie, a później to on miał dwie piłki setowe. Ostatecznie potrzebny był tie-break.
Świetnie zaczął go Węgier, prowadząc 5-1. Przy wyniku 6-2 miał cztery kolejne piłki meczowe. Majchrzak obronił trzy z nich, ale odwrócić losów rywalizacji nie zdołał. Po dwóch godzinach i 22 minutach Marozsan cieszył się z awansu.