Tego można było się spodziewać. Zwycięzca ubiegłorocznego wyścigu Giro d'Italia, Ivan Basso został zawieszony na dwa lata przez włoską federację kolarską. To kara za udział w aferze korupcyjnej. Włoch przyznał się do kontaktów z lekarzem Eufemiano Fuentesem, antybohaterem afery "Puerto", ale twierdzi, że nic nie brał.
Ivan Basso nie przyznaje się do stosowania zabronionych substancji. Tłumaczy, że się kolegował z doktorem Fuentesem i tylko podjął "próbę dopingu", ale nic nie wziął przed Tour de France. Teraz Basso chce pomóc Włoskiemu Komitetowi Olimpijskiemu w oczyszczeniu atmosfery wokół kolarstwa.
Sam bije się w piersi. "Akceptuję ten wyrok. Nie poddam się jednak i zamierzam wrócić na kolarskie trasy w 2009 roku. Muszę zapomnieć o tym, co było i patrzeć w
przyszłość" - powiedział Basso po decyzji włoskiej federacji kolarskiej.
Ale Basso wróci na szosy wcześniej niż za dwa lata, bo ma za sobą już osiem miesięcy dyskwalifikacji. Po piątkowej decyzji, będzie mógł wrócić do sportu po 24 października 2008 roku.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|