Jeszcze niedawno byli na szczycie, teraz są na dnie. Koszykarze Miami Heat - mistrzowie NBA sprzed dwóch lat, są tylko cieniem zwycięskiej drużyny. W tym sezonie wygrali zaledwie 2 z jedenastu spotkań.
Wydawało się, że "Żary" kryzys mają już za sobą. Do drużyny powrócił po kontuzji superstrzelec Dwayne Wade. Ale niewiele to pomaga. Zespół z Miami przegrywa dalej.
W środę wieczorem Heat ulegli Atlanta Hawks 79:82. "Jastrzębie" to od kilku lat pośmiewisko NBA. Porażka z nimi to kompromitacja. Trener "Żarów" Pat Riley się tym nie przejmuje. "Wątpię, czy istnieje jakiś powód, przez który zaczynalibyśmy odczuwać presję" - stwierdził szkoleniowiec.
Washington - Charlotte 114:111 (po dogrywce)
Boston - Golden State 105:82
Atlanta - Miami 82:79
Dallas - Houston 100:94
Detroit - NY Knicks 98:86
Milwaukee - LA Lakers 110:103
Toronto - Memphis 95:89
Indiana - New Orleans 105:93
Cleveland - Minnesota 97:86
Phoenix - Sacramento 127:111
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|