Dziennik Gazeta Prawana logo

Artur Kubica: Mój syn będzie mistrzem!

25 marca 2009, 21:49
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Artur Kubica: Mój syn będzie mistrzem!
Inne
"Szef BMW Sauber Mario Theissen powiedział, że w tym roku walczymy o tytuł. Ja liczę na maksymalną zdobycz. Robert mistrzem świata, a BMW Sauber mistrzem konstruktorów" - mówi ojciec jedynego Polaka w Formule 1, Robert Kubica.

Artur Kubica: To jest pytanie, na które bardzo trudno odpowiedzieć. Niestety wprowadzono system KERS, czyli system odzyskiwania energii kinetycznej, który nie sprzyja wysokim i ciężkim - jak na standardy F1 - kierowcom, takim jak Robert. Przepisy ustalają minimalną wagę samochodu na 605 kg. Jeśli bolid zostanie dociążony tym systemem, który waży około 30 kg, to niewiele zostaje dla kierowcy i inżynierów masy możliwej do rozmieszczenia z przodu czy z tyłu pojazdu, w celu uzyskania dobrego balansu bolidu. Miałem nadzieję, że zespoły się nie dogadają z KERS na ten sezon. Tak się jednak nie stało.

Wydało mi się parę miesięcy temu, że nie. Testy jednak wskazują na to, że nie ma jednego czy dwóch zdecydowanych faworytów w walce o tytuł. Co najmniej trzy, cztery, a może nawet pięć zespołów jest stanie wygrywać wyścigi. Rewelacją jest ekipa Brawn GP, która na testach dominowała nad konkurencją. Zarówno na krótkich, jak i dłuższych dystansach prezentowali się świetnie. Biorąc pod uwagę wyniki, można powiedzieć, że zmiany wyszły na dobre. Na pewno pozytywem jest powrót do gładkich opon.

Pozostał stary system, który z pewnością jest lepszy od ostatniej propozycji FIA.

W zeszłym sezonie miał drugi czas kwalifikacji, także pokazał, że potrafi tam szybko jechać. Lubi to miejsce, bo Melbourne ma swój klimat. Atmosfera do ścigania jest dobra, tak że miejmy nadzieję, że będzie faktycznie tak, jak pan mówi: do trzech razy sztuka.

Powiem tak. Szef BMW-Sauber Mario Theissen powiedział, że w tym roku walczymy o tytuł. Ja liczę na maksymalną zdobycz. Robert mistrzem świata, a BMW-Sauber mistrzem konstruktorów.

Z jednej strony Robert już osiągnął wielki sukces. To, że znalazł się w Formule 1, już jest spełnieniem marzeń. Raczej nie planów, bo takiego wcale nie było. Oczywiście mieliśmy nadzieję, że może uda się dostać do Formuły 1, ale zdawaliśmy sobie sprawę, jak niewielkie mamy szanse, by to osiągnąć. Robert jednak doskonale wykorzystywał szanse, które się pojawiały. Taką jak chociażby pierwszy test bolidem F1 w Hiszpanii.

Poważne plany zaczęły się, gdy Robert miał 13 lat i zaczął jeździć we Włoszech. I w dodatku wygrywał. Wprawdzie zawsze celuje się w ten szczyt – Formułę 1, ale w tamtych czasach jasne było tylko tyle, że Robert będzie zarabiał na życie, będąc kierowcą wyścigowym czy rajdowym. Biorąc pod uwagę, że był konkurencyjny, można było tak stawiać sprawę.

Nowych kierowców w Formule 1 pojawia się niewielu. W tym roku będzie tylko jeden - Sebastien Buemi. Jest duża konkurencja w krajach, które mają znacznie większe tradycje wyścigowe. To, że Robert jeździ w Formule 1, nijak się nie przekłada na szansę jazdy w F1 ewentualnego następcy Polaka. Każdy kierowca znad Wisły będzie miał tak samo pod górkę, jak miał Robert. Trudno dostać się do tego wąskiego elitarnego grona, bo istnieją tam duże konflikty interesów...

Są grupy, nawet państwa, które przede wszystkim optują za swoimi kierowcami. W Polsce tego nie ma. Gdyby pan poszedł do dużej firmy i powiedział, że ma 13-letniego chłopaka, a ten wiek to według mnie ostatni moment, żeby zacząć jeździć za granicą, nikt by się nie zainteresował. A już na pewno by odpuścił, gdyby się dowiedział, że to będzie kosztować co najmniej 4 mln euro, a gwarancja, że osiągnie pan cel, jest jak 1 do 50, nawet do 100.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj