Dziennik Gazeta Prawana logo

Pewna wygrana Verstappena w Azerbejdżanie. Dramat kierowców Ferrari

12 czerwca 2022, 14:59
[aktualizacja 12 czerwca 2022, 16:15]
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Max Verstappen
<p>Max Verstappen</p>/PAP/EPA
Holender Max Verstappen (Red Bull Racing) wygrał na ulicznym torze w Baku wyścig Formuły 1 o Grand Prix Azerbejdżanu i umocnił się na prowadzeniu w klasyfikacji generalnej mistrzostw świata z dorobkiem 150 pkt. Drugi był także kierowca ekipy Red Bull Meksykanin Sergio Perez ze stratą 20,755 s, a trzeci Brytyjczyk George Russell z Mercedesa - 45,330 s.

24-letni Verstappen odniósł piąte w sezonie zwycięstwo; wcześniej triumfował w Arabii Saudyjskiej, w wyścigu o Grand Prix Emilii-Romanii, w Grand Prix USA w Miami i 22 maja w GP Hiszpanii.

Na drugą pozycję w klasyfikacji mistrzostw awansował Perez - 129 pkt. Meksykanin wyprzedził Monakijczyka Charlesa Leclerca z Ferrari, który z powodu awarii silnika wyścigu nie ukończył i nie poprawił swojego dorobku punktowego, który nadal wynosi 116. Już na początku niedzielnej rywalizacji z powodu awarii odpadł także drugi kierowca Ferrari, Hiszpan Carlos Sainz Jr.

Wyścig w Baku zaczął się od małej niespodzianki, na starcie "zaspał" bowiem zdobywca pole position Leclerc i został wyprzedzony przez Pereza. Tuż za Monakijczykiem jechał Verstappen i próbował go kilka razy wyprzedzić, ale bezskutecznie. Drugi kierowca Ferrari Sainz naciskał Verstappena, ale ten się także skutecznie bronił.

Na dziewiątym okrążeniu zaczął się dramat ekipy Ferrari, która miała z Red Bullem walczyć w Baku o zwycięstwo. W bolidzie Sainza doszło do awarii hydrauliki, Hiszpan w wolnym tempie dotoczył się do pit stopu i zakończył jazdę. Wcześniej na torze pojawiły się żółte flagi, zarządzono wirtualną neutralizację, którą Leclerc i Russell wykorzystali na zmianę opon. W wyścigu prowadził Perez przed Verstappenem, Leclercem i Russellem.

Na odległej dziesiątej pozycji jechał siedmiokrotny mistrz świata Brytyjczyk Lewis Hamilton z Mercedesa, który ponownie narzekał przez radio na zawieszenie swojego bolidu, który podskakiwał na nierównościach toru.

Na 15. okrążeniu Verstappen bez najmniejszych problemów wyprzedził Pereza i wyszedł na prowadzenie. Manewr nie wymagał od niego żadnego wysiłku, być może Meksykanin otrzymał od zespołu team orders nakazający oddanie pozycji.

I na tym emocje w czołówce w Baku się zakończyły. Na czele stawki do mety dojechali dwaj kierowcy Red Bulla, trzecie i czwarte miejsce wywalczyli zawodnicy Mercedesa Russell i Hamilton. Ten drugi wyprzedził kilku rywali, ale do ataku na trzecią pozycję i miejsce na podium zabrakło mu sporo, bo ponad 40 sekund.  - ponownie narzekał przez radio Hamilton. Szef teamu Toto Wolff zapewniał go, tak jak w poprzednich wyścigach, że zespół zna problem i stara się go rozwiązać.

- ocenił wyścig Verstappen.  - dodał lider mistrzostw świata.

Za tydzień 19 czerwca odbędzie się wyścig o Grand Prix Kanady na torze w Montrealu.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj