Dziennik Gazeta Prawana logo

Nsame z golem i asystą. Legia Warszawa jedną nogą w Lidze Konferencji

21 sierpnia 2025, 22:57
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Nsame z golem i asystą. Legia jedną nogą w Lidze Konferencji
Nsame z golem i asystą. Legia jedną nogą w Lidze Konferencji/PAP/EPA
Legia Warszawa w pierwszym meczu 4. rundy eliminacji do Ligi Konferencji pokonała na wyjeździe Hibernian FC 2:1. Bohaterem meczu był Jean-Pierre Nsame, który strzelił gola i zaliczył asystę. Rewanż za tydzień przy Łazienkowskiej. Jeśli stołeczni piłkarze na własnym stadionie nie roztrwonią zaliczki przywiezionej ze Szkocji, to awansują do fazy ligowej europejskich pucharów.

Legia na początku miała sporo szczęścia

Legioniści mecz w Edynburgu zaczęli bardzo nerwowo. Gospodarze od razu rzucili się do ataku i już w w ciągu pierwszych 120 sekund dwukrotnie zagrozili bramce Legii. Z każdą kolejną upływającą minuta w grze podopiecznych Edwarda Iordanscu było coraz więcej spokoju, opanowania i dokładności.

Nsame "ostudził" Szkotów

Goście prowadzenie objęli w 35. minucie. Jeden z obrońców Hibernian FC zablokował piłkę ręką po strzale Bartosza Kapustki i sędzia po analizie VAR podyktował rzut karny. Bezbłędnym egzekutorem "jedenastki" był Jean-Pierre Nsame.

Kameruńczyk miał też swój udział przy drugim golu dla Legii. 31-popisał się kapitalną asystą do Pawła Wszołka, który z bliska skutecznie wykończył akcję.

Nieuznany gol Kapustki, fatalne pudło Biczachcziana

Na drugą połowę piłkarze Hibernian FC wyszli naładowani energią i tak samo jak na początku spotkania ostro ruszyli do przodu. Legia ponownie miała kłopot z utrzymaniem się przy piłce. Pojawiły się proste błędy. Na szczęcie świetnie w bramce spisywał się Kacper Tobiasz.

"Wojskowi" dali się znów "wyszumieć" miejscowym i w 61. minucie po pięknej akcji Bartosz Kapustka umieścił piłkę w siatce rywali. Gol niestety nie został zaliczony, bo chwilę wcześniej Wszołek był na "spalonym".

W 72. minucie mogło, a nawet powinno być 0:3. Wahan Biczachczian znalazł się w idealnej sytuacji do podwyższenia wyniku, ale zawodnik Legii fatalnie przestrzelił. Piłka po jego uderzeniu z kilku metrów przeleciała wysoko nad poprzeczką.

Legia straciła gola w tuż przed końcem

W końcówce jeszcze dwie okazje do zdobycia kontaktowej bramki mieli gospodarze. W pierwszym przypadku zabrakło precyzji. Za drugim razem piłka już wpadła do siatki Tobiasza, a autorem gola był Kieron Bowie. Zwycięstwo na wyjeździe 2:1 daje Legii zaliczkę przed rewanżem, który za tydzień odbędzie się w Warszawie.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj