Dziennik Gazeta Prawana logo

Formuła 1. "Grożono mi śmiercią po ostatnim wyścigu sezonu 2021"

31 lipca 2022, 10:41
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Formuła 1
<p>Formuła 1</p>/Shutterstock
Były dyrektor wyścigowy Formuły 1 Australijczyk Michael Masi ujawnił, że po kontrowersyjnej decyzji, jaką podjął podczas ubiegłorocznego, ostatniego w sezonie wyścigu o Grand Prix Abu Zabi, kilkakrotnie otrzymał groźby śmierci.

Podczas wyścigu rozegranego 12 grudnia 2021 w Abu Zabi Australijczyk zmienił procedurę ponownego startu samochodu bezpieczeństwa. W efekcie prowadzący w wyścigu obrońca tytułu Brytyjczyk Lewis Hamilton z zespołu Mercedes stracił na ostatnim okrążeniu prowadzenie na rzecz Holendra Maxa Verstappena z Red Bulla.

W ten sposób w dramatycznych okolicznościach - wyprzedzając Hamiltona na ostatnim okrążeniu - mistrzem świata został Verstappen. Przed ostatnim "kółkiem" z toru zjechał samochód bezpieczeństwa, którego obecność wcześniej pozwoliła Verstappenowi zmniejszyć stratę do prowadzącego w wyścigu Brytyjczyka i znaleźć się tuż za jego plecami. Później Holender przeprowadził skuteczny atak.

Decyzję o wjeździe na tor safety car podjął właśnie Masi, on także "odwołał" go dopiero na ostatnim okrążeniu. Fani Hamiltona zarzucili mu stronniczość, już na torze było słychać opinie, że Australijczyk "sprzedał" tytuł ekipie Red Bulla.

Masi: Grożono mi śmiercią

- potwierdził Masi.

Mercedes złożył natychmiast oficjalny protest do FIA. Zdaniem zespołu wątpliwości budził sam moment wznowienia rywalizacji, ponieważ gdyby samochód bezpieczeństwa pozostał na torze o jedno okrążenie dłużej, wówczas kolejność nie mogłaby się już zmienić.

Podnoszono także kwestię zdublowanych zawodników, którym najpierw zabroniono wyprzedzania samochodu bezpieczeństwa i odrobienia okrążenia straty, a następnie tę decyzję zmieniono. Było to o tyle kluczowe, że w tym momencie między Hamiltonem a Verstappenem jechało kilku zdublowanych kierowców, którzy uniemożliwiliby Holendrowi tak szybkie podjęcie walki z siedmiokrotnym mistrzem świata.

Pierwszy protest FIA odrzuciła. Jednak już kolejny raport dotyczący wyścigu w Abu Zabi opublikowany w marcu 2022 wykazał, że Masi popełnił "ludzki błąd", ale działał w "dobrej wierze". Pomimo tego wyników sezonu F1 2021 nie zmieniono.

- przyznał 44-letni Masi, który w marcu zrezygnował z pracy w FIA. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj