Dziennik Gazeta Prawana logo

Marcin Gortat będzie szukał wzmocnień dla ŁKS

19 maja 2011, 13:20
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Marcin Gortat będzie szukał wzmocnień dla ŁKS
Newspix
Marcin Gortat będzie szukał zagranicznych zawodników, którzy byliby wzmocnieniem dla koszykarskiej drużyny ŁKS Sphinx Łódź. Beniaminek Tauron Basket Ligi nie zamierza jednak przeprowadzać drogich transferów i robić rewolucji w składzie.

"Wiemy, że zespół trzeba wzmocnić. Wielu zawodników, którzy wywalczyli awans zasłużyło jednak na to, by teraz grać w ekstraklasie. Jesteśmy przekonani, że potwierdzą swoje umiejętności na tym poziomie rozgrywek" - powiedział prezes ŁKS Jakub Urbanowicz.

W łódzkim klubie nie ukrywają, że w poszukiwaniach zagranicznych graczy będzie pomagał jedyny Polak grający obecnie w NBA, Marcin Gortat. To wychowanek ŁKS, a obecnie jeden ze współudziałowców spółki, w której oprócz koszykarzy są również piłkarze walczący o powrót do ekstraklasy. Gortat już w ub. roku włączył się działalność transferową swojego macierzystego klubu i namówił do przenosin do ŁKS Krzysztofa Sulimę, który w minionym sezonie był jednym z najlepszych graczy łódzkiego zespołu.

"Przymierzamy się do sprowadzenia dwóch, trzech zagranicznych zawodników. W dużej mierze będziemy korzystać z Marcina Gortata i jego agenta. Nie znaczy to jednak, że będziemy mogli pozwolić sobie na topowych graczy. Można jednak znaleźć takich, którzy dopiero szukają swojej szansy, chcą zaistnieć w Europie i mogliby przyjechać do ŁKS po to, żeby się wypromować" - wyjaśnił Urbanowicz.

Dodał, że ostateczne decyzje kadrowe w ŁKS będą uzależnione od formuły rozgrywek w przyszłym sezonie. Jeśli dojdzie do zamknięcia rozgrywek i stworzenia ligi kontraktowej, w której o utrzymaniu decydować będą wyłącznie sprawy finansowo-organizacyjne to w ŁKS nie wykluczają zmiany planów transferowych.

"Gdybyśmy otrzymali potwierdzenie, że tak będą wyglądać rozgrywki, to chcielibyśmy zrealizować pomysł na odmłodzenie zespołu i sprowadzenie utalentowanych osiemnasto-, dziewiętnasto-, dwudziestolatków. Tacy gracze bez presji utrzymania się w lidze mogliby przez rok czy dwa rozwinąć swój talent po to, żeby w przyszłości stworzyć zespół z realnymi szansami walki o wyższe cele" - powiedział Urbanowicz.

Podkreślił, że po awansie do ekstraklasy klub nie zmieni swojej polityki i nie będzie budował zespołu za ogromne pieniądze. Przypomniał, że taki błąd ŁKS popełnił trzy lata temu, po awansie do 1.ligi.

"Złamaliśmy wtedy swoje zasady działania i oszczędnego budowania drużyny. Uwierzyliśmy w nazwiska i przesadziliśmy z liczbą zawodników. Okazało się, że drożej wcale nie znaczy lepiej" - powiedział Urbanowicz.

ŁKS wrócił więc do idei "rozsądnego budowania zespołu". Sprowadzono zawodników +zadaniowych+, którzy akceptowali to, że w meczu grają 15-20 minut. Co ważne, nie byli to gracze z wygórowanymi żądaniami finansowymi. Efekt był taki, że już w ubiegłym sezonie ŁKS był o krok od awansu. Ostatecznie po zaciętej rywalizacji przegrał walkę o ekstraklasę z faworytem rozgrywek Zastalem Zielona Góra.

Kolejny sezon zakończył się już sukcesem. W meczach decydujących o awansie ŁKS pokonał 3-2 MKS Dąbrowa Górnicza. Po dwóch spotkaniach niewiele osób wierzyło jednak w ekipę prowadzoną przez Piotra Zycha, bo ŁKS przegrywał 0-2. Na internetowych forach pojawiły się m.in. komentarze o braku ambicji i woli walki koszykarzy ŁKS.

"Irytuje nas takie podejście. Mamy jednak świadomość, że taka jest natura Polaków i kibice nie są tu wyjątkiem. Bardzo szybko przy jakimś niepowodzeniu spisuje się u nas kogoś na straty. Bardzo łatwo się krytykuje i łatwo traci wiarę" - powiedział Urbanowicz.

Jego zdaniem ŁKS już w tej chwili organizacyjne nie odbiega zbytnio od standardów najwyższej klasy rozgrywkowej. Urbanowicz jest również przekonany, że zespół będzie w stanie nawiązać walkę o miejsce gwarantujące pewne utrzymanie w ekstraklasie.

Po awansie koszykarze ŁKS będą musieli zmienić halę. Ta pod trybuną stadionu przy al. Unii nie spełnia wymogów do gry w najwyższej klasie rozgrywkowej a w sąsiedniej Atlas Arenie koszykarze grać nie chcą.

"Nie widzę możliwości i sensu korzystania z Atlas Areny. Ta hala jest zbyt duża i tak naprawdę nie służy sportowi" - wyjaśnił Urbanowicz.

Do wybudowania hali w bryle nowego stadionu przy al. Unii zespół ma więc grać w Pałacu Sportu przy ul. ks. Skorupki.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj