Niemal do końca trzeciej kwarty spotkanie było wyrównane; na trzy minuty przed jej zakończeniem był remis 73:73. W tym momencie młodzi koszykarze Thunder podkręcili jednak tempo i zaczęli "odjeżdżać" rywalom. W ciągu nieco ponad pięciu minut uzyskali 16-punktową przewagę, której już nie roztrwonili.
Tradycyjnie świetnie spisywał się duet Russell Westbrook - Kevin Durant. Pierwszy zdobył 28 pkt, a Durant dołożył 25 i miał także dziesięć zbiórek. "Jeziorowcom" nie pomogła świetna gra Kobego Bryanta. Lider Lakers zapisał na swoim koncie 42 pkt.
- przyznał Bryant.
- zapowiedział Durant.
Rywalem Thunder będzie San Antonio Spurs. "Ostrogi" miały najlepszy na zachodzie bilans po sezonie zasadniczym, a w fazie play off jeszcze nie przegrały. Po 4-0 odprawiły Utah Jazz i Los Angeles Clippers. Pierwsze spotkanie odbędzie się w niedzielę w Teksasie.
Na wschodzie o krok od awansu do finału konferencji są za to koszykarze Boston Celtics. W poniedziałek pokonali we własnej hali Philadelphia 76'ers 101:85 i w rywalizacji do czterech zwycięstw prowadzą 3-2.
O zwycięstwie "Celtów" zadecydowała bardzo dobra gra w drugiej połowie. Po pierwszej przegrywali bowiem trzema punktami. W trzeciej kwarcie świetnie spisywał się Brandon Bass. 27-letni skrzydłowy uzyskał w niej 18 pkt, a w całym meczu 27. W ekipie gości na wyróżnienie zasługuje Elton Brand - 19 pkt.
- powiedział skrzydłowy Celtics Paul Pierce.
Szósty mecz zaplanowano na środę.