Tylko dwóch zawodników takim wyczynem popisywało się częściej w jednych rozgrywkach. Oscar Robertson miał 41 triple-double w sezonie 1961/62, a w 1967/68 Wilt Chamberlain dokonał tego 31 razy.

Reklama

28-letni rozgrywający jest na dobrej drodze, by powtórzyć osiągnięcie Robertsona, który jako jedyny w historii ligi w edycji 1961/62 mógł się pochwalić średnimi z sezonu na poziomie triple-double. Westbrook po 57 z 82 spotkań notuje przeciętnie 31,1 pkt, 10,5 zbiórek i 10,1 asyst.

W ekipie Knicks wyróżnił się Carmelo Anthony - 30 pkt.

W całej karierze Westbrook triple-double miał już 64 razy. W środę z 24. cieszył się rozgrywający Houston Rockets James Harden, a z dopiero trzeciego grający na tej samej pozycji w Phoenix Suns Eric Bledsoe.

Mimo wysiłków Hardena, Rockets przegrali jednak u siebie z Miami Heat 109:117. Słynny brodacz uzyskał 38 pkt oraz po 12 zbiórek i asyst, ale zabrakło mu wsparcia kolegów. Dla Heat po 23 pkt zdobyli Dion Waiters i Hassan Whiteside. Ten drugi miał też 14 zbiórek.

Natomiast Bledsoe (25 pkt, 13 asyst, 10 zbiórek) poprowadził "Słońca" do wygranej nad Los Angeles Lakers 137:101.

Zgodne zwycięstwa odnieśli liderzy obu konferencji. Mający najlepszy bilans na Zachodzie i zarazem w całej lidze Golden State Warriors (47-9) gładko pokonali we własnej hali Sacramento Kings 109:86. Wśród "Wojowników" najlepszy był Klay Thompson. Zdobył 35 pkt, trafiając m.in. siedem z 12 rzutów "za trzy".

Na Wschodzie prowadzą Cleveland Cavaliers (39-16). Obrońcy tytułu u siebie wygrali z ekipą Indiana Pacers 113:104. W ich szeregach tradycyjnie prym wiódł LeBron James. Tym razem na swoim koncie zapisał 31 pkt.

Reklama