Dziennik Gazeta Prawana logo

Phoenix Suns i Philadelphia 76ers wyrównali stan rywalizacji

8 maja 2023, 09:47
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Denver Nuggets i Phoenix Suns
Denver Nuggets i Phoenix Suns/PAP/EPA
W niedzielnych meczach 2. rundy play off ligi NBA koszykarze Phoenix Suns wygrali u siebie z Denver Nuggets 129:124, a Philadelphia 76ers, także we własnej hali, po dogrywce pokonała Boston Celtics 116:115. W rywalizacji do czterech zwycięstw w obu parach jest teraz remis 2-2.

76ers najwyraźniej potrzebują wielkich występów Jamesa Hardena, aby wygrywać z Celtics. Słynny brodacz w pierwszym spotkaniu uzyskał 45 punktów i jego zespół zwyciężył. Gdy w dwóch kolejnych łącznie zanotował 28, to górą byli Celtics. Minionej nocy Harden zapisał na swoim koncie 42 pkt i trafiał w kluczowych momentach.

To Harden doprowadził do remisu 107:107 na 16 s przed końcem czwartej kwarty, a w efekcie do dogrywki. W niej natomiast popisał się celną próbą za trzy i jego zespół wyszedł na prowadzenie 116:115, gdy na zegarze pozostawało 19 s.

Celtics mieli szansę wygrać mecz. Marcus Smart nawet trafił z dystansu, ale oddał rzut już po tym, jak wybrzmiała ostatnia syrena.

"Po prostu bardzo chciałem wygrać. Kolejna porażka stawiałaby nas w bardzo trudnej sytuacji" - powiedział bohater wieczoru.

Bardzo duże wsparcie Hardenowi zapewnił Joel Embiid. MVP sezonu zasadniczego miał 34 pkt i 13 zbiórek.

W ekipie Celtics aż sześciu graczy zdobyło co najmniej 10 pkt. Najwięcej - 24 - Jayson Tatum, który zanotował też 18 zbiórek.

W Phoenix gospodarzy do triumfu poprowadzili Devin Booker i Kevin Durant, którzy zdobyli po 36 punktów. Booker miał także 12 asyst i sześć zbiórek, a Durant 11 zbiórek i sześć asyst.

Cichym bohaterem "Słońc" był Landry Shamet. Kiedy w czwartej kwarcie defensywa gości starała się zneutralizować Bookera i Duranta rezerwowy 26-latek trafił cztery rzuty za trzy punkty. Łącznie uzyskał 19 pkt - ponad dwa razy więcej niż łącznie w trzech poprzednich spotkaniach z Nuggets (7).

Wśród Nuggets prym wiódł Nikola Jokic, notując aż 53 pkt i 11 asyst.

Mecze numer pięć odbędą się we wtorek w Bostonie oraz w Denver. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Michał Ignasiewicz
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraChwalińska wkreślona z listy startowej. Fatalne wieści na temat polskiej tenisistki »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj