Ale Powell nie będzie jedyną wielką gwiazdą, która wystartuje w środowym mityngu. Kto jeszcze przybył do stolicy Polski? Przede wszystkim Jeremy Wariner. Mistrz olimpijski i mistrz świata. Zawodnik, który lada chwila poprawi legendarny rekord świata na 400 m, należący nieprzerwanie do Michaela Johnsona. Fachowcy sądzą nawet, że za rok w Pekinie Wariner złamie magiczną granicę 43 sekund.

Reklama

Ciekawie będzie też w konkursie pchnięcia kulą panów. Wystąpią dwaj najlepsi kulomioci ostatnich mistrzostw świata w Osace. Amerykanie Reese Hoffa i Adam Nelson. Obydwu stać na pchnięcie powyżej 22 metrów.

Nie zapominajmy również o czołówce polskich lekkoatletów. Monika Pyrek w skoku o tyczce spróbuje stawić czoła rekordzistce świata Jelenie Isinbajewej. Marek Plawgo wystartuje z Warinerem na nietypowym dla siebie dystansie 400 metrów bez płotków. Wystąpią nasi czterystumetrowcy ze sztafety. Kibice będą mogli podziwiać bieg Anny Jesień - także medalistki z Osaki. Najlepszy kulomiot w kraju - Tomasz Majewski - powalczy z Amerykanami. Wystartują też inni znani lekkoatleci.

Zapowiadają się więc nie lada emocje. Uroczyste otwarcie mityngu już jutro o godzinie 18.00. Gwóźdź programu - setka mężczyzn - rozpocznie się o 20.10. A zakończy po niecałych 10 sekundach.