Kipruto zaatakował na pięć kilometrów przed metą, szybko uzyskał przewagę i nie dał się już nikomu z rywali wyprzedzić. 30-letni Kenijczyk, brązowy medalista mistrzostw świata w 2019 roku w Doha wyprzedził Leule Gebresilase z Etiopii i Belga Bashira Abdi.
W Londynie nie startował rekordzista świata Eliud Kipchoge i inny doskonały biegacz Brytyjczyk Mo Farah, który wycofał się z powodu kontuzji.
Weteran Kenenisa Bekele, drugi najszybszy maratończyk wszech czasów i jeden z najlepszych biegaczy długodystansowych w historii, nie wytrzymał tempa i ostatecznie uplasował się na piątej pozycji.
Tegoroczny maraton po raz trzeci i ostatni został rozegrany w październiku, po tym, jak został przeniesiony w 2020 roku na jesienny termin z powodu COVID-19. W przyszłym roku powróci do swojej tradycyjnej daty w kwietniu.
23-letnia Yehualaw, która po raz pierwszy w maratonie pobiegła w kwietniu w Niemczech, w Londynie na początku dystansu miała problemy, przewróciła się i musiała odrabiać stracony dystans. Gdy dołączyła do czołówki, zaczęła dyktować swoje tempo, którego nie wytrzymała m.in. zwyciężczyni z 2021 Joyciline Jepkosgei z Kenii i tym razem zajęła drugie miejsce. Trzecia na mecie zameldowała się Etiopka Alemu Megertu.
W tym roku nie startowała rekordzistka świata i dwukrotna triumfatorka z Londynu Brigid Kosgei, która wycofała się z powodu kontuzji ścięgna podkolanowego.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.