W niedzielne popołudnie MKOl postanowił, że nie wykluczy wszystkich rosyjskich sportowców z olimpijskiej rywalizacji w Rio. Wcześniej postanowiono, że w Rio nie wystąpi lekkoatletyczna reprezentacja Rosji.
Szef WADA Craig Reedie oświadczył, że
Władze Światowej Agencji Antydopingowej nie ukrywają też zaniepokojenia decyzją MKOl na przyszłość sportu. dodał dyrektor generalny Olivier Niggli.
WADA sugerowała wykluczenie całej rosyjskiej kadry z brazylijskich igrzysk po wykryciu rozwiniętego procederu dopingowego w tym kraju. Miały być w niego zamieszane m.in. laboratoria antydopingowe, przedstawiciele rządu czy służby specjalne. Do manipulacji doszło m.in. przy badaniach próbek reprezentantów gospodarzy pobranych podczas zimowych igrzysk w Soczi (2014 r.), w tym także medalistów tej imprezy.
Tymczasem MKOl postanowił, że decyzje o ewentualnych karach za rozwinięty system dopingu w tym kraju mają podejmować federacje poszczególnych dyscyplin. Wprowadzono jednak pewne obostrzenia. Wszyscy Rosjanie zgłoszeni do igrzysk w Rio mają przejść rygorystyczne testy antydopingowe, do startu nie zostaną też dopuszczeni zawodnicy choćby raz karani w przeszłości za złamanie przepisów antydopingowych.