Dziennik Gazeta Prawana logo

Tour de France 2019: Największy wyścig kolarski startuje w Brukseli

6 lipca 2019, 10:42
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
kolarze
kolarze/PAP/EPA
W sobotę w Brukseli rusza największy wyścig kolarski Tour de France. 176 zawodników z 22 drużyn, w tym po raz pierwszy polskiej - CCC, wystartuje na trasę liczącą 194,5 km. Finiszować będą również w stolicy Belgii ok. godz. 17.

W stawce jest dwóch polskich kolarzy - Michał Kwiatkowski (Ineos) i debiutant Łukasz Wiśniowski (CCC).

Polska ekipa dostała szansę debiutu w Tour de France dzięki licencji World Tour, którą przejęła w tym sezonie po amerykańskiej grupie BMC. Głównym atutem CCC będzie mistrz olimpijski z Rio de Janeiro Greg Van Avermaet. 34-letni Belg chce wygrać jeden z etapów i być może powtórzyć sukces z ubiegłego roku, gdy założył koszulkę lidera Tour de France.

Kwiatkowski, podobnie jak w poprzednich latach, jedzie na „Wielką Pętlę” jako pomocnik liderów swojej ekipy Ineos. W tym roku będą nimi zwycięzca ubiegłorocznego Tour de France Brytyjczyk Geraint Thomas i młody, niezwykle utalentowany Kolumbijczyk Egan Bernal.

Ich zadaniem będzie podtrzymanie passy zwycięstw w największym wyścigu kolarskim brytyjskiej grupy Ineos, startującej w poprzednich latach pod nazwą Sky. Seria trwa już od 2012 roku i sukcesu Brytyjczyka Bradleya Wigginsa. Jedynym wyjątkiem był rok 2014, gdy na najwyższym stopniu podium stanął w Paryżu Włoch Vincenzo Nibali.

Kto może zagrozić Thomasowi i Bernalowi? Francuskie media wymieniają sporą gromadkę pretendentów do podium: zwycięzcę Criterium du Dauphine Duńczyka Jakoba Fuglsanga (Astana), brytyjskich bliźniaków Adama i Simona Yatesów (Mitchelton-Scott), Kolumbijczyka Nairo Quintanę (Movistar), Holendra Stevena Kruijswijka (Jumbo-Visma), ale liczą też na swoich – Romaina Bardeta (AG2R) i Thibaut Pinota (Groupama-FDJ).

Trasa jest oceniana jako jedna z najtrudniejszych od wielu lat. Zaplanowano rekordową liczbę 30 podjazdów i pięć etapów z metami na szczytach. Trzy z nich będą na wysokości powyżej 2000 metrów nad poziomem morza. "Dachem wyścigu" będzie położona na wysokości 2770 m Col d'Iseran - najwyższa przełęcz w Europie posiadająca asfaltowaną jezdnię.

O końcowym wyniku wyścigu może zdecydować przedostatni etap ze wspinaczką na odcinku aż 33,4 km na Val Thorens (2365 m). Nazajutrz kolarze tradycyjnie zakończą rywalizację na słynnej alei Champs-Elysees w Paryżu.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj