Skromna uroczystość powitania ognia i sztafety w stolicy Japonii - ostatniej z 47 prefektur, które odwiedzi - odbyła się w Parku Olimpijskim Komazawa, zbudowanym na igrzyska 1964 roku.

Reklama

Wędrówka sztafety z ogniem przez miasto-gospodarza igrzysk będzie dość dyskretna, poza głównymi arteriami, ze względu na obostrzenia pandemiczne i wprowadzony w środę stan wyjątkowy, którego najważniejszym skutkiem jest fakt, że kibice nie zostaną wpuszczeni na olimpijskie areny.

W ceremonii powitania sztafety w stolicy wzięła udział m.in. gubernator Tokio Yuriko Koike. Jako pierwsi na terenie metropolii pochodnię z ogniem przejęli trzykrotna uczestniczka paraolimpiady w strzelectwie Aki Taguchi oraz były tenisista Shuzo Matsuoka.

Dotarciu sztafety do Tokio towarzyszyły też protesty grupy ludzi, którzy krzyczeli m.in. "Stop igrzyskom".

Zgodnie z pierwotnymi założeniami w pierwszym dniu wizyty sztafety w Tokio miało w niej pobiec ponad 100 osób. Ostatecznie ograniczono się do zamkniętej, ale transmitowanej online imprezy w Machidzie, jednym z miast stołecznej aglomeracji.

Sztafeta odwiedziła wcześniej 46 z 47 japońskich prefektur, a wyruszyła w trasę 25 marca z Fukushimy. W wielu regionach obowiązywały pandemiczne obostrzenia, które mocno krzyżowały organizatorom wcześniejsze plany.