10 młodych piłkarek ręcznych z Lwowa zamieszkało w Chorzowie po wybuchu wojny na Ukrainie. „Akcja była szybka, w nocy z niedzieli na poniedziałek wysłaliśmy naszego klubowego busa na granicę i je przywieźliśmy" - powiedział prezes spółki KPR Ruch Chorzów Krzysztof Zioło.
wyjaśnił prezes.
Dodał, że szczypiornistki przekroczyły polską granicę pieszo, co zajęło im ok. 20 godzin.
stwierdził Zioło.
"Dziewczyny nie chcą tylko siedzieć w pokoju"
Ukrainki mają od 15 do 18 lat, pochodzą nie tylko ze Lwowa.
powiedział.
Nie ukrywał, że młode zawodniczki wielu rzeczy potrzebują.
zaznaczył.
Mecz futsalu w ramach atrakcji
KPR Ruch Chorzów po spadku z ekstraklasy gra w 1. lidze polskiej, a równolegle w czesko-słowackiej MOL Lidze.
W środowy wieczór Ukrainki pojawiły się w chorzowskiej hali na meczu ćwierćfinału futsalowego Pucharu Polski Clearex Chorzów - Gredar Fit-Morning Brzeg.
podsumował.
Seniorska drużyna Galiczanki po wyjazdowym meczu z H71 (Wyspy Owcze) w EHF European Cup nie wróciła do Lwowa, a do półfinału z Rocasą Gran Canaria przygotowuje się w czeskim Hodoninie, gdzie też podejmie rywala.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zobacz
|