Dziennik Gazeta Prawana logo

Trener do Boruca: Zap... albo do widzenia!

11 sierpnia 2009, 09:20
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Artur Boruc wraca do wielkiej formy. Bramkarz reprezentacji Polski otrząsnął się już po serii wpadek i znów imponuje świetnymi interwencjami. W Celtiku Glasgow są przekonani, że to zasługa nowego trenera. Tony Mowbray postawił Polakowi ostre ultimatum. "Zap... albo do widzenia" - oznajmił.

Boruc posłuchał trenera i . Na efekty nie trzeba było długo czekać - Polak znów gra świetnie, a do tego otrzymuje mnóstwo pochwał z ust Mowbraya. "Od razu wiedziałem, że " - nie może się nachwalić Boruca Mowbray.

Tak cudownie wcale jednak nie było. Kiedy Mowbray przyszedł na Celtic Park wziął Boruca na poważną rozmowę. "Albo bierzesz się w garść i zaczniesz zapier..., albo znajdziemy inne rozwiązanie (czyli poszukamy ci innego klubu). Mowbray lubi bowiem nazywać rzeczy po imieniu" - mówi jeden ze szkockich dziennikarzy.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj