Bardzo dobry początek Korony. Już w 2. minucie meczu gospodarze strzelili gola. Bramkę dla kielczan zdobył Grzegorz Bonin. Błąd popełnił obrońca warszawian Błażej Augustyn. A bramkarz Legii nie miał szans i lider Orange Ekstraklasy przegrywał 0:1.

Reklama

Już po chwili mogli wyrównać legioniści. Piotr Giza znalazł się w polu karnym Korony. Ale pomocnik z Warszawy gola nie zdobył. Zamiast do siatki trafił w rękę Marcina Drzymonta. Ale sędzia Grzegorz Gilewski nie odgwizdał nieprzepisowego zagrania i nie podyktował rzutu karnego. Dlatego nadal prowadziła Korona 1:0.

Już do końca pierwszych 45. minut wynik się nie zmienił. Choć Legia się stara, to nie jest w stanie przebić się przez dobrą obronę gospodarzy. Po pierwszej połowie prowadzili kielczanie 1:0.

Mimo tego, że to Legia powinna atakować, to Korona była bliższa strzelenia gola. Jednak gdy Sasin wyszedł sam na sam z Muchą sędzia odgwizdał pozycję spaloną. Dlatego nadal prowadziła Korona 1:0.

Do końca spotkania sporo emocji na murawie. Warszawianie atakowali, ale nie potrafili strzelić gola. A kielczan co chwila odpowiadali kontratakami. Mimo tego bramki już nie padły i Korona sensacyjnie pokonały lider tabeli I ligi 1:0. W ten sposób Legia straciła pierwsze punkty w tym sezonie.

Mecz 8. kolejki Orange Ekstraklasy:
Korona Kielce - Legia Warszawa 1:0 (1:0)
Bramka:
Bonin 2
Żółte kartki: Bonin, Kaczmarek - Edson, Ekwueme, Augustyn
Korona: Maciej Mielcarz - Marcin Kuś, Marcin Drzymont, Hernani (79. Andrius Skerla), Robert Bednarek - Grzegorz Bonin, Mariusz Zganiacz (73. Piotr Świerczewski), Hermes, Paweł Sasin (66. Marcin Kaczmarek) - Marcin Robak, Edi Andradina
Legia: Jan Mucha - Jakub Rzeźniczak, Inaki Astiz, Błażej Augustyn, Tomasz Kiełbowicz - Miroslav Radović (60. Kamil Grosicki), Piotr Giza, Aleksandar Vuković, Roger - Takesure Chinyama (74. Bartłomiej Grzelak), Edson (62. Martins Ekwueme)
Sędzia: Grzegorz Gilewski (Radom)
Widzów: 13 627