Co za wpadka! W meczu Ligi Mistrzów Celtic - Aalborg sędzia wyrzucił z boiska nie tego zawodnika, co trzeba. Faulował gracz z numerem 2, a czerwoną kartkę dostał ten z numerem 4. I arbiter za nic nie dał się przekonać, że popełnił błąd...
Matteo Trefoloni, bo to on prowadził zawody, może się przynajmniej pocieszać, że nie będzie prawdopodobnie zawieszony w kolejnych spotkaniach. Jak czytamy w "Przeglądzie Sportowym", zgodnie z artykułem 23 regulaminu UEFA, jeśli sędzia popełni błąd co do identyfikacji zawodnika, to jest to podstawa do anulowania kartki. Wystarczy, że Duńczycy złożą protest w tej sprawie. W takiej sytuacji zostanie zawieszony zawodnik, który faktycznie popełnił faul.
>>>Zobacz skrót całego spotkania
"Czy będziemy odwoływać się od tej kartki. Taka była moja pierwsza myśl, gdy zobaczyłem tę sytuację. A pierwsza myśl z reguły jest najlepsza" - powiedział trener Aalborga, Bruce Rioch.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|