powiedział selekcjoner biało-czerwonych na konferencji prasowej.
Niecelne podania kluczowe przy stracie goli
Jak przyznał, w jakimś stopniu może zrozumieć gwizdy kibiców, które w czwartek pożegnały jego zespół na PGE Narodowym.
- dodał.
Według niego kluczowe przy straconych bramkach okazało się, że podania wyprowadzające strzelców na czystą pozycję były na jeden kontakt.
- nadmienił.
Z wypowiedzi Michniewicza można wnioskować, że tę zmarnowaną okazję przez napastnika Juventusu Turyn uważa za jeden z kluczowych momentów spotkaniach.
- powiedział.
Michniewicz oszczędzał Zalewskiego
Selekcjoner zauważył, że polska defensywa po raz pierwszy zagrała w zestawieniu Bednarek - Glik - Kiwior.
- tłumaczył Michniewicz.
Odniósł się także do wspólnej gry Roberta Lewandowskiego i Milika, czyli duetu napastników.
- wskazał.
Z Walią gramy o być albo nie być
Porażki biało-czerwonych i Walii z Belgią (1:2) sprawiły, że sytuacja na dole tabeli grupy A4 Ligi Narodów nie zmieniła się. Polacy nie mogą przegrać w Cardiff, bo w innym przypadku spadną z najwyższej dywizji tych zmagań.
- podsumował Michniewicz.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.
