Z raportu wynika, że podczas turnieju kraj odwiedziło 27 tys. osób, które wydały ponad 80 milionów dolarów nowozelandzkich na zakwaterowanie, wyżywienie, transport i zakupy.
Nie na wszystkie spotkania sprzedano komplet biletów, a FIFA rozdała tysiące wejściówek, jednak mimo tego w Eden Park w Auckland trzykrotnie pobito rekord frekwencji na spotkaniu piłki nożnej w Nowej Zelandii.
W sumie, jak wynika z raportu, całkowite korzyści gospodarcze z turnieju były ponad dwukrotnie większe od oczekiwanych przez nowozelandzki rząd.
Było to największe wydarzenie sportowe kobiet w historii i największy sukces, przekraczający oczekiwania na boisku i poza nim. Podbiło serca narodu, podniosło ogólny poziom kobiecej piłki nożnej, jednocześnie ugruntowując światową reputację Nowej Zelandii jako wyjątkowego gospodarza ważnej imprezy – powiedziała kierownik ds. głównych wydarzeń w Ministerstwie Biznesu, Innowacji i Zatrudnienia Kylie Hawker-Green.
Mistrzyniami świata zostały Hiszpanki, drugie miejsce zajęły Angielki, a trzecie Szwedki.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.
