Został za to ostro skrytykowany przez największe krajowe media i swojego byłego trenera w Molde, legendę Manchester United Ole Gunnara Solskjaera. Zwrócono mu uwagę, że jednym z obowiązków kapitana drużyny jest rozmowa z mediami, bez względu na wynik meczu.
Podczas konferencji prasowej w środę w Lublanie przed czwartkowym meczem ze Słowenią piłkarz zwrócił się do norweskich dziennikarzy: Nie jestem perfekt, ale nikt nie jest, wy też nie. Wiem, że będę w ogniu krytyki do końca życia za wszystko, co zrobię źle. Dzisiaj zdaję sobie sprawę, że powinienem był z wami porozmawiać, ale wtedy podjąłem taką, a nie inną decyzję. Świat się przecież nie zawalił - powiedział.
W sumie to i tak mnie nic nie obchodzi, co o mnie mówią i piszą. Jestem sobą. Gdybym przejmował się wszystkimi komentarzami na swój temat, to nie znajdowałbym się w tym punkcie kariery w jakim jestem - dodał.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.