Legia i Raków chciały kupić Blanutę
Blanuta wzbudził zainteresowanie Legii Warszawa w maju 2025 roku. Wówczas klub z Łazienkowskiej złożyła ofertę za napastnika, ale transakcja nie doszła do skutku z powodu niemożności rozłożenia płatności na raty.
Legia nie była jedyną polską drużyną, która była zainteresowana transferem Rumuna. Blanutę do siebie sprowadzić chciał też Raków Częstochowa, ale i w tym przypadku do transakcji nie doszło.
Piłkarz Dynama publikował prorosyjskie treści
Większą determinacją wykazało się Dynamo Kijów. Ukraińcy zapłacili około dwóch milionów euro i ściągnęli Rumuna do siebie. Transfer piłkarza jednak nie spodobał się kibicom Dynama. W internecie nic nie ginie. Fani szybko odnaleźli, że 22-latek w swoich mediach społecznościowych publikował prorosyjskie treści.
Blanuta udostępniał nagrania z propagandystami Kremla. Jego partnerka natomiast publikowała filmiki o Związku Radzieckim. To nie wszystko. Jeden z pracowników byłego klubu (FC U Craiova) rumuńskiego piłkarza ujawnił, że Blanuta był otwarty na transfer do Rosji.
Fani Dynama strzelają do tarczy z wizerunkiem Rumuna
Dla kibiców klubu, który jest pogrążony w wojnie z rosyjskim agresorem to było zdecydowanie za dużo. Blanuta stał się dla nich wrogiem. Fani Dynama domagają się rozwiązania kontraktu z zawodnikiem. W internecie pojawiło się nagranie, na którym widać jak najzagorzalsi sympatycy klubu z Kijowa strzelają do tarczy z wizerunkiem Rumuna.
Piłkarz przeprosił, ale kibicom to nie wystarcza
Już po wybuchu afery Blanuta nagrał wideo z przeprosinami. W nagraniu Rumun zagrzewa ukraińskich żołnierzy do walki o niepodległość swojego kraju.
To jednak nie zmieniło stosunku kibiców do zawodnika. Przeprosiny piłkarza nic dla nich nie znaczą i nadal domagają się jego odejścia. Władze Dynama nie podjęły jeszcze decyzji, czy Blanuta zostanie w klubie.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.