Mecz lidera z wiceliderem w pierwszej kolejce rundy mistrzowskiej nie zachwycił w pierwszej połowie. W drugiej części piłkarze obu zespołów stworzyli jednak bardzo dobre widowisko.

Reklama

Emocje zaczęły się tuż po przerwie, bo w 47. minucie prowadzenie Lechowi dał Darko Jevtić. Zaledwie dwie minuty później Karol Linetty popisał się bardzo ładnym strzałem z dystansu i na Łazienkowskiej zapachniało sensacją.

Legia ruszyła do zdecydowanych ataków i w 54. minucie Ivica Vrdoljak, który zawinił przy stracie drugiego gola, strzelił - jak się okazało - honorową bramkę dla gospodarzy. W 77. minucie Zaur Sadajew z Lecha, który pojawił się na boisku 5 minut wcześniej, trafił w słupek bramki Legii.

Lech ma 30 punktów i o 2 wyprzedza Legię.