Dziennik Gazeta Prawana logo

Legia Warszawa postara się odczarować stadion w Białymstoku

28 września 2023, 10:35
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Piłkarze Legii Warszawa
Piłkarze Legii Warszawa/PAP
Spotkanie czwartej w tabeli Jagiellonii Białystok z prowadzącą Legią Warszawa zapowiada się jako najciekawsze wydarzenie 10. kolejki piłkarskiej ekstraklasy, która zostanie rozegrana od piątku do poniedziałku.

W środku tego tygodnia większość zespół ekstraklasy rozgrywa spotkania Pucharu Polski, a kwartet drużyn rywalizujących w europejskich pucharach odrabia zaległości. I właśnie dzięki zwycięstwo w Szczecinie nad Pogonią 4:3 legioniści zostali liderem.

Legia wygrywa nawet w "10"

Ekipa trenera Kosty Runjaica potwierdziła nie tylko wysoką dyspozycję i miano drużyny wciąż niepokonanej w kraju w tym sezonie, ale też tworzącej emocjonujące widowiska oraz niezłomnej. Goście w Szczecinie od 45. minuty i czerwonej kartki dla Artura Jędrzejczyka grali w dziesiątkę, do tego trzykrotnie przegrywali, a jednak zabrali do stolicy komplet punktów.

Szacunek dla mojej drużyny. Jestem bardzo szczęśliwy i dumny. To była kolejna magiczna noc i wielki spektakl. Była to świetna reklama piłki nożnej. Trzykrotnie pokazaliśmy, jak odwrócić losy meczu, zaprezentowaliśmy "team spirit" - ocenił szkoleniowiec Legii, który wcześniej długo pracował w Szczecinie.

Warszawianie w ośmiu występach zgromadzili 20 punktów i o jeden wyprzedzili Śląsk Wrocław. Ich najbliższy rywal - Jagiellonia - z dorobkiem 16 jest czwarta, ale w czwartkowy wieczór może jeszcze zostać wyprzedzona przez Lecha, który w zaległym spotkaniu podejmie trzeci Raków (także 16 pkt).

Jagiellonia u siebie wszystko wygrywa

Białostoczanie we wtorek awansowali do 1/16 finału Pucharu Polski, rewanżując się Śląskowi za niedawną porażkę w lidze. Z Legią nie wiodło się im ostatnio najlepiej, a dwa mecze w ubiegłym sezonie zakończyły się wysokimi porażkami - 2:5 u siebie i 1:5 w Warszawie.

W Białymstoku w tym sezonie wszyscy dotychczas przegrali, a kolejne zwycięstwa budują pewność siebie zawodników "Jagi".

Naszym celem jest stworzenie z naszego stadionu twierdzy. Także przy pomocy kibiców, ich wsparcie jest bardzo ważne. Czujemy się mocni grając przy Słonecznej. Chcemy to kontynuować. Teraz czeka nas trudny mecz z Legią. To jest test, którego potrzebujemy, żeby sprawdzić, na jakim jesteśmy poziomie - przyznał portugalski pomocnik Nene, specjalista od pięknych goli.

Emocji i sporej liczby bramek mogą się też spodziewać kibice, którzy wybiorą się - również w niedzielę - na spotkanie grającej bezkompromisowo Pogoni, ostatniej drużyny bez remisu na koncie, z Lechem Poznań. Oba mecze w poprzednich rozgrywkach kończyły się remisem 2:2.

Starcie benaminków w Krakowie

Wicelider z Wrocławia wybierze się do Grodziska Wlkp., by w konfrontacji z Wartą Poznań szukać siódmego ligowego zwycięstwa z rzędu, co w historii Śląska nigdy nie miało miejsca. Gościom nie będzie łatwo o kontynuowanie świetnej passy, bo na wygraną z tym rywalem czekają już ponad dwa lata, a w dwóch poprzednich sezonach Warta w roli gospodarza dwukrotnie wygrała.

Teraz jednak poznaniacy mają spore kłopoty kadrowe, zwłaszcza w ofensywie i z dorobkiem dziewięciu punktów plasują się na 12. pozycji.

Niżej są m.in. wszyscy beniaminkowie. Tabelę zamyka jeden z nich - Ruch, który w sobotę wybierze się do Krakowa na spotkanie z Puszczą Niepołomice. W poprzednich rozgrywkach, na poziomie 1. ligi, dwukrotnie górą byli "Niebiescy", ale teraz lepsza wrażenie robi zespół trenera Tomasza Tułacza, który ma dwa punkty więcej.

Między nimi są trzeci z beniaminków - ŁKS (7 pkt), który w sobotę podejmie Cracovię, oraz Korona Kielce z sześcioma "oczkami", która na inaugurację tej serii w Mielcu zagra z siódmą Stalą.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Michał Ignasiewicz
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraMundial 2026. Haaland dał Norwegom awans. W 1/8 finału rywalem Brazylia »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj