Pierwszy trening w 2024 roku Śląsk miał zaplanowany w środę na godzinę 12:30, ale już po jedenastej na Oporowskiej zaczęli się pojawiać piłkarze. Witało ich piękne błękitne niebo, słońce, ale też mróz i z tego też powodu zajęcia zostały przeniesione na boiska ze sztuczną murawą przy ul. Racławickiej.

Reklama

W czwartek zawodnicy mają w planach badania. Gdzie będą się odbywać kolejne treningi, w tej chwili trudno powiedzieć. Wszystko będzie zależało od pogody. Podobno mróz ma ustąpić, ale jak będzie zobaczymy. Natomiast w nocy z soboty na niedzielę drużyna wyleci już na zgrupowanie w Chorwacji” – powiedział rzecznik Śląska Jędrzej Rybak.

Śląsk wyjedzie zimą na jedno zgrupowanie, które będzie podzielone na dwie części: chorwacką i austriacką. Trener Magiera przyznał jeszcze w trakcie rundy jesiennej, że zdecydował się na takie rozwiązanie ze względu na znacznie ciekawszych sparingpartnerów niż miałby podczas obozu np. w Turcji. W Chorwacji Śląsk zmierzy się z Dinamem Zagrzeb, Hajdukiem Split i NK Domżale, a w Austrii z RB Salzburg. Po powrocie do Polski "Wojskowych" czeka jeszcze sprawdzian z KKS Kalisz.

Na pierwszym treningu zabrakło Lewuisa Peny, który we Wrocławiu ma się pojawić w środę po południu. 19-letni wenezuelski skrzydłowy jest jednym z trzech piłkarzy, którzy zimą dołączyli do Śląska. Pozostali dwaj to Patryk Klimala, który już jesienią podpisał umowę oraz bułgarski środkowy obrońca Simeon Petrow, który został wypożyczony do końca sezonu z CSKA Sofia. Wrocławianie chcą jeszcze sprowadzić środkowego pomocnika. Śląsk po rundzie jesiennej jest liderem tabeli Ekstraklasy i ma trzy punkty przewagi nad drugą Jagiellonią Białystok.

Pierwszy mecz o punkty wrocławianie wiosną rozegrają u siebie 11 lutego, a rywalem będzie Pogoń Szczecin.