Dziennik Gazeta Prawana logo

Kibice Jagiellonii Białystok bojkotują Superpuchar Polski. Oto powody

2 kwietnia 2025, 10:07
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Kibice Jagiellonii Białystok bojkotują Superpuchar Polski. Oto powody
Kibice Jagiellonii Białystok bojkotują Superpuchar Polski. Oto powody/Shutterstock
W środowy wieczór na PGE Narodowym w Warszawie zostanie rozegrany mecz o Superpuchar Polski. Zmierzą się w nim piłkarze Jagiellonii Białystok i Wisły Kraków. Ekipa z Podlasia w tym pojedynku nie będzie mogła liczyć na wsparcie swoich kibiców. Fani zespołu prowadzonego przez Adriana Siemieńca postanowili zbojkotować to spotkanie.

Puste trybuny podczas Superpucharu Polski

PZPN miał spore kłopoty z organizacją meczu o Superpuchar Polski. Ostatecznie po wielu miesiącach różnych perturbacji odbędzie się on dziś w Warszawie. Wszystko jednak wskazuje na to, że trybuny PGE Narodowego będą świecić pustkami. Bilety nie cieszą się wielkim zainteresowaniem, a w dodatku kibice Jagiellonii bojkotują spotkanie z Wisłą.

Oto powody bojkotu kibiców Jagiellonii

Powody tej decyzji w rozmowie z TVP Sport wytłumaczył przedstawiciel Stowarzyszenia Kibiców Jagiellonii, Adam Tołoczko.

Głównym powodem jest odebranie Jagiellonii meczu w Białymstoku. PZPN zagroził wielomilionowymi karami z tego tytułu, gdyby Jagiellonia nie wpuściła kibiców Wisły Kraków. Padły argumenty, że jak wiślacy nie wejdą, to mecz się nie odbędzie. Nie rozumiemy, dlaczego nasz klub miałby ponieść konsekwencje nierozegrania meczu i wszystkich kosztów organizacyjnych z tym związanych. Do tego przeniesiono mecz na Stadion Narodowy. Po drugie nie zgadzamy się na uczestniczenie w meczach z kibicami Wisły Kraków. Chodzi tu o to, że kibice Wisły nie przystąpili do tzw. “paktu kibiców o nieużywaniu sprzętu”. Sympatycy wszystkich klubów w Polsce na to przystali z wyjątkiem kibiców Wisły. Konsekwencją tego jest, że nie tylko Jagiellonia, ale również inne kluby w Polsce bojkotują kibiców Białej Gwiazdy. Nasze zdanie jest podobne. Nie mamy wobec kibiców z Krakowa większych problemów, nie musimy się lubić, ale uważamy, że takie kwestie, jak zakaz używania ostrych narzędzi powinno być priorytetem w porozumieniu kibiców z całej Polski - stwierdził Tołoczko

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Michał Ignasiewicz
Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraJarosław Kaczyński o aferze w Szpitalu Południowym. "Powiedzieć, że to łajdactwo, to jakby nic nie powiedzieć" »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj