Dziennik Gazeta Prawana logo

Liga Europy. Trzy gole i czerwona kartka w meczu Wisły Kraków z Rapidem Wiedeń

25 lipca 2024, 21:32
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Rafał Mikulec i Bendeguz Bolla
Zawodnicy Wisły Kraków Rafał Mikulec (P) i Bendeguz Bolla (L) z Rapidu Wiedeń podczas meczu 2. rundy kwalifikacyjnej piłkarskiej Ligi Europy/PAP
Wisła Kraków w pierwszym meczu 2. rundy eliminacji Ligi Europy przegrała na własnym stadionie z Rapidem Wiedeń 1:2. Goście całą drugą połowę grali w "10", a mimo tego udało im się wywieźć spod Wawelu korzystny wynik. Rewanż w stolicy Austrii zostanie rozegrany 1 sierpnia.

Czwarta drużyna ubiegłego sezonu austriackiej ekstraklasy była zdecydowanym faworytem w starciu ze zdobywcą Pucharu Polski, który jednak na co dzień występuje na drugim poziomie rozgrywkowym.

Wisła nie wykorzystała gry w przewadze

Przyjezdni na prowadzenie wyszli w 37. minucie. Isak Jansson "zakręcił" w polu karnym obrońcami "Białej Gwiazdy" i precyzyjnym uderzeniem po ziemi zaskoczył Antona Cziczkana.

W doliczonym czasie gry Bendeguz Bolla brutalnie sfaulował wychodzącego z kontrą Oliviera Sukiennickiego. Arbiter najpierw pokazał żółtą kartkę, ale wezwany do monitora przez sędziego VAR zmienił decyzję i usunął obrońcę Rapidu z boiska.

Po przerwie grająca w przewadze Wisła ruszyła do ataku. Niestety to rywale znów zdobyli bramkę. W 53. minucie na listę strzelców wpisał się Matthias Seidl. Po uderzeniu napastnika Rapidu za pola karnego piłka odbiła się od jednego słupka, potem od drugiego i wpadła do siatki.

Wisła honorowego gola strzeliła dziesięć minut przed końcem regulaminowego czasu gry. Marc Cabro uderzył z około 15 metrów, a próbujący blokować piłkę Maximilian Hofmann zmylił swojego bramkarza i ta wpadła pod poprzeczkę. 

Wiślacy do końca ambitnie starali się doprowadzić do wyrównania, lecz mimo kilku szans nie udało im się tego dokonać.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Michał Ignasiewicz
Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraIga Świątek nie dba już o wyniki. Żałuje dwóch błędów »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj