Szachtar podejmie Legię w Krakowie
Szachtar z uwagi na toczącą się wojnę w Ukrainie mecze w europejskich pucharach w roli gospodarza rozgrywa na stadionach innych drużyn. Mecz z Legią wyznaczył na obiekcie krakowskiej Wisły. To przedstawiciele tego klubu są odpowiedzialni za bezpieczeństwo i organizację.
Ukraińcy w końcu pozwolili wnieść flagę "Wołyń Pamiętamy"
Do Krakowa na mecz z Szachtarem udała się spora grupa kibiców Legii. Początkowo zanosiło się, że fani stołecznego zespołu nie wejdą na trybuny i będą dopingować swój zespół sprzed stadionu. Kością niezgody była flaga "Wołyń Pamiętamy", którą legioniści chcieli wnieść na obiekt. Szef do spraw bezpieczeństwa ukraińskiego klubu nie zgodził się, by ten transparent pojawił się na trybunach. Ostatecznie jednak decyzja uległa zmianie i po 30. minutach od pierwszego gwizdka sędziego sympatycy Legii zajęli miejsca na stadionie.
Legia lepsza od Szachtara. Augustyniak bohaterem
Mecz w Krakowie zakończył się zwycięstwem Legii 2:1. Obie bramki dla ekipy z Łazienkowskiej zdobył Rafał Augustyniak. Pomocnik stołecznego zespołu dwukrotnie popisał się kapitalnymi uderzeniami, po których bramkarz Szachtara nie miał szans na skuteczne interwencje.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.
