Dziennik Gazeta Prawana logo

Lech zdenerwował kibiców. Wyzwiska pod adresem piłkarzy i władz klubu

12 sierpnia 2022, 12:21
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Piłkarz Lecha Poznań Mikael Ishak podczas rewanżowego meczu 3. rundy kwalifikacyjnej Ligi Konferencji z Vikingurem Reykjavik
<p>Piłkarz Lecha Poznań Mikael Ishak podczas rewanżowego meczu 3. rundy kwalifikacyjnej Ligi Konferencji z Vikingurem Reykjavik</p>/PAP
Rzadko zdarza się sytuacja, gdy zespół wygrywa 4:1, awansuje do kolejnej rundy europejskich pucharów, a jego kibice po meczu gwiżdżą i rzucają obraźliwe wyzwiska. Tak było w czwartek w Poznaniu, gdzie piłkarze Lecha wyeliminowali Vikingura Reykjavik.

Mistrz Polski zameldował się w czwartej, ostatniej rundzie kwalifikacji Ligi Konferencji. By jednak udokumentować swoją wyższość potrzebował 120 minut, a do dogrywki poznaniacy doprowadzili na własne życzenie, tracąc gola w piątej minucie doliczonego czasu gry drugiej połowy.

Zmarnowana "11" przelała czarę goryczy

Już pod koniec spotkania, przy stanie 2:0, z trybun zamiast dopingu i oklasków było słychać gwizdy i wyzwiska kierowane nie tylko w stronę zawodników, ale też władz klubu za m.in. nieudolną politykę transferową.

To jednak sami piłkarze zrobili dużo, by wyprowadzić swoich sympatyków z równowagi. Jak wyliczyli analitycy, poznaniacy stworzyli ponad 20 szans na zdobycie bramki, a w tym festiwalu nieskuteczności brylował Joao Amaral. Portugalczyk jest cieniem zawodnika sprzed trzech miesięcy, a przecież w poprzednim sezonie takie sytuacje, jakie miał w czwartkowym spotkaniu, wykorzystywał z zamkniętymi oczami. Do tego fatalnie wykonany rzut karny w końcówce dogrywki przez Afonso Sousę dopełnił czary goryczy.

Pomocnik "Kolejorza" Radosław Murawski po spotkaniu starał się jednak bronić zespołu.

– przyznał Murawski.

Celem był awans

Jak zaznaczył, celem był awans do czwartej rundy kwalifikacji i zespół to zadnie zrealizował. Lech teraz ma wręcz otwartą furtkę do fazy grupowej, bowiem zmierzy się drużyną znacznie niżej notowaną - mistrzem Luksemburga F91 Dudelange.

– stwierdził Murawski.

Trener apeluje do kibiców

Trener Lecha John van den Brom również starał się zaapelować do kibiców o większą wyrozumiałość, choć przyznał, że rozumie ich rozczarowanie.

- podsumował holenderski szkoleniowiec.

Lech pierwsze spotkanie o awans do fazy grupowej Ligi Konferencji z F91 Dudelange rozegra w czwartek 18 sierpnia o godz. 20.30. Rewanż odbędzie się tydzień później w Luksemburgu.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Michał Ignasiewicz
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraQuiz z geografii. Więcej niż zdobędą nieliczni 24/32. Dla większości 50 proc. punktów to szczyt możliwości »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj