Dziennik Gazeta Prawana logo

4:10 to bilans Legii, Jagiellonii i Wisły na europejskiej arenie. Jest aż tak źle? DZIENNIK SPORTOWY

Trzy polskie zespoły gościły w czwartek na swoich stadionach europejskie kluby. Tylko Legii Warszawa udało się pokonać słabiutką Dritę Gnjilane. Jagiellonia Białystok i Wisła Kraków od swoich rywali dostały lanie. Piotr Nowak i Michał Ignasiewicz w Dzienniku Sportowym podsumowują występy naszych zespołów na arenie międzynarodowej. 

Bilans czwartkowych pojedynków nie jest dla nas pozytywny. Dwie porażki i jedno zwycięstwo. Stosunek bramek 10 do 4 na korzyść rywali. 

Legia wygrała, ale się męczyła

Wygrała tylko Legia, ale trzeba przyznać, że miała też najsłabszego przeciwnika. Drita do stolicy przyjechała z nastawieniem, by ponieść jak najniższą porażkę. Gościom z Kosowa mimo, że po czerwonej kartce grali od 31. minuty w "10" udawało się utrzymywać bezbramkowy remis aż do 56. minuty. 

Ostatecznie spotkanie zakończyło się zwycięstwem Legii 2:0. "Wojskowi" nie olśnili swoją grą, ale wypracowali zaliczkę, która pozwala im bez strachu udać się na rewanż do Kosowa. 

Gdyby w tej sytuacji Legia odpadła w ostatniej rundzie kwalifikacji przed fazą ligową Ligi Konferencji trzeba byłoby to uznać za katastrofę.

Strzelanina pod Wawelem

Katastrofą można za to nazwać pierwsze starcie Wisły Kraków z Cercle Brugge. "Biała Gwiazda" przy Reymonta przegrała aż 1:6. 

Gra defensywna podopiecznych Kazimierza Moskala w tym meczu wołała o pomstę do nieba. Belgowie nie grali finezyjnej piłki, ale nawet prostymi środkami bez żadnych problemów stwarzali sobie okazje do zdobycia bramek. 

Cud, że wykorzystali "tylko" sześć z nich i już po pierwszym meczu wiemy, który zespół z tej pary zobaczymy w fazie ligowej Ligi Konferencji. Rewanż będzie formalnością.

Jagiellonii na pocieszenie zostanie Liga Konferencji

Cztery gole w pojedynku z Ajaksem Amsterdam straciła Jagiellonia Białystok. Mistrz Polski świetnie zaczął spotkanie. Już w 5. minucie objął prowadzenie. Niestety potem było tylko gorzej. Holendrzy szybko wyrównali, a później dołożyli jeszcze trzy gole.

Ekipa Adriana Siemieńca za tydzień w Amsterdamie raczej nie odrobi strat i nie zagra w Lidze Europy. Na pocieszenie piłkarzom z Podlasia pozostanie rywalizacja w Lidze Konferencji. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraByły premier polskiego rządu interweniował w sprawie transferu Roberta Lewandowskiego »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj