Wisła Kraków - Apoel Nikozja 1:0 (0:0)

Reklama

Bramka: Patryk Małecki (71).

Żółte kartki - Wisła Kraków: Marko Jovanovic, Patryk Małecki, Kew Jaliens; Apoel Nikozja: Gustavo Manduca, Constantinos Charalambides.

Sędzia: Stephane Lannoy (Francja). Widzów: 23 500.

Wisła: Sergei Pareiko - Marko Jovanovic, Kew Jaliens, Osman Chavez, Junior Diaz - Patryk Małecki (90+1-Andraz Kirm), Radosław Sobolewski, Gervasio Nunez, Maor Melikson, Ivica Iliev (68-Cezary Wilk) - Cwetan Genkow.

Apoel: Dionisios Chiotis - Athos Solomou, Christos Kontis, Paulo Jorge, William Boaventura - Ivan Trickovski (85-Esteban Solari), Nuno Morais, Helio Pinto, Marcinho (80-Sanel Jahic), Gustavo Manduca (46-Constantinos Charalambides)- Ailton.

Wisła Kraków uczyniła pierwszy krok w stronę awansu do elitarnej Ligi Mistrzów. Po wyeliminowaniu Skonto Ryga i Liteksu Łowecz na drodze drużyny trenera Roberta Maaskanta stanęła drużyna z Nikozji. Prawdą okazały się przewidywania, że rywal nie będzie na wyjeździe grać z rezerwą i skupiać się na defensywie. Momentami - szczególnie w końcówce - przeważali piłkarze Apoelu.

Licznie przybyli na mecz kibice Wisły mieli okazję po raz pierwszy oklaskiwać swoich pupili - po ładnej akcji - w 15 minucie. Po faulu na Ivicy Ilievie sędzia podyktował rzut wolny z odległości ok. 25 m od bramki Apoelu. Maor Melikson lekko podał do Gervasio Nuneza, którzy oddał strzał.

Reklama

Nerwowo było między 19. a 22. minutą, kiedy to Apoel wykonywał dwa rzuty rożne pod rząd, a Wisła nie potrafiła wyprowadzić akcji. W końcu jednak piłka trafiła do rąk Sergeia Pareiki. Akcja zainicjowana przez niego mogła się skończyć powodzeniem, ale Patryk Małecki z bliska przestrzelił (po dośrodkowaniu Marko Jovanovicia).

W 29. minucie gra została przerwana na kilkadziesiąt sekund po tym, jak Ailton próbując pokonać bramkarza Wisły trafił Osmana Chaveza w "czuły punkt". Obrońca Wisły po chwili odpoczynku na murawie mógł kontynuować grę.

Tuż przed przerwą Maor Melikson świetne podał prostopadle do Cwetana Genkowa. Napastnik Wisły po wślizgu Dionisiosa Chiotisa upadł w polu karnym rywali, ale sędzia słusznie nie odgwizał jedenastki. Bramkarz najpierw wybił piłkę, a potem na jego nogach wywrócił się krakowski zawodnik.

O włos od gola dla Wisły było w 53. minucie. Po uderzeniu z rzutu wolnego Meliksona piłka odbiła się od poprzeczki.

Kolejną groźną akcję gospodarze przeprowadzili dopiero w 71. minucie, ale to po niej padła bramka. Ze środka do Małeckiego podał Gervasio Nunez. "Mały" z prawej strony wpadł w pole karne Apoelu, minął zwodem obrońcę i celnie uderzył. Po zdobyciu gola piłkarze Wisły oddali inicjatywę przeciwnikowi, ale wynik meczu nie uległ już zmianie.

W podstawowym składzie "Białej Gwiazdy" wybiegło zaledwie dwóch Polaków i Radosław Sobolewski i Patryk Małecki. Natomiast w zespole gości jedynym Cypryjczykiem w pierwszej "11" był Anthos Solomou.

Wisła do bram Ligi Mistrzów dobija się od dziesięciu lat, w tym czasie zmarnowała sześć szans. Do tej pory przeszkodami nie do przejścia okazywały się dwukrotnie Barcelona, Real Madryt, Anderlecht Bruksela, Panathinaikos Ateny i Levadia Tallin.