Dziennik Gazeta Prawana logo

Rewanż dwóch wielkich firm w elektryzującym finale Ligi Mistrzów

28 maja 2022, 09:32
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Karim Benzema
<p>Karim Benzema</p>/Newspix
W sobotnim finale piłkarskiej Ligi Mistrzów w Saint-Denis pod Paryżem zmierzą się Real Madryt i Liverpool. Taki sam skład był w 2018 roku i wówczas "Królewscy" zwyciężyli 3:1. Podobnie jak wtedy, także teraz trudno wskazać faworyta.

Real triumfował wówczas w Kijowie po raz 13. w Pucharze Europy i jest pod tym względem rekordzistą. Liverpool z kolei powetował sobie tę porażkę rok później w Madrycie, pokonując w finale Tottenham Hotspur 2:0 i wznosząc to trofeum po raz szósty.

 - wspominał lewy obrońca Liverpoolu Szkot Andy Robertson.

Myślenie o rewanżu nie będzie dobre

Trener Juergen Klopp nie chce myśleć o sobotnim finale w kategoriach rewanżu za to, co wydarzyło się cztery lata wcześniej.

 - powiedział 54-letni szkoleniowiec.

Także trener Realu Carlo Ancelotti nie spodziewa się, że jego rywale będą kierowani chęcią rewanżu.

 - uważa Włoch.

Real miał lepszą sytuację w lidze

W niedzielę Liverpool był bliski wywalczenia trzeciego trofeum w tym sezonie, po Pucharze Ligi i Pucharze Anglii. "The Reds" pokonali u siebie Wolverhampton Wanderers 3:1, ale nie zdołali wyprzedzić w tabeli lidera Manchesteru City, który pokonał Aston Villę 3:2, mimo że przegrywał 0:2.

 - mówił po meczu z "Wilkami" Klopp.

Z kolei Real już od wielu tygodni pewny był tytułu mistrza Hiszpanii. W fazie pucharowej Champions League wyeliminował Paris Saint-Germain, broniącą trofeum Chelsea Londyn i Manchester City. W każdym z tych dwumeczów przynajmniej przez chwilę był wynik, który promował rywali, ale "Królewscy" zawsze odrabiali stratę. Szczególnie spektakularnie zrobili to w rewanżu z City, kiedy zdobyli dwie bramki w doliczonym czasie drugiej połowy, a potem trzecią w dogrywce.

 - powiedział Ancelotti, który w latach 2019-21 pracował właśnie w ekipie lokalnego rywala "The Reds".

Starcie trenerów i najlepszych strzelców

Zarówno Włoch, jak i Niemiec znają bardzo dobrze smak finałów Pucharu Europy. Klopp doprowadził do niego Borussię Dortmund oraz trzykrotnie Liverpool (licząc bieżącą edycję), natomiast drużyny pod wodzą Ancelottiego grały w nim dotychczas cztery razy: trzykrotnie był to AC Milan i raz Real Madryt. Ancelotti ma też w dorobku dwa triumfy w tych rozgrywkach jako piłkarz AC Milan.

Sobotni finał będzie także pojedynkiem królów strzelców swoich lig: Francuza Karima Benzemy (27 goli w Hiszpanii), który z 15 trafieniami jest także najskuteczniejszy w Lidze Mistrzów, oraz Egipcjanina Mohameda Salaha (23 bramki w Premier League; tyle samo miał Koreańczyk Son Heung-Min z Tottenhamu Hotspur).

Spotkanie na Stade de France rozpocznie się o godzinie 21.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj