Real triumfował wówczas w Kijowie po raz 13. w Pucharze Europy i jest pod tym względem rekordzistą. Liverpool z kolei powetował sobie tę porażkę rok później w Madrycie, pokonując w finale Tottenham Hotspur 2:0 i wznosząc to trofeum po raz szósty.
- wspominał lewy obrońca Liverpoolu Szkot Andy Robertson.
Myślenie o rewanżu nie będzie dobre
Trener Juergen Klopp nie chce myśleć o sobotnim finale w kategoriach rewanżu za to, co wydarzyło się cztery lata wcześniej.
- powiedział 54-letni szkoleniowiec.
Także trener Realu Carlo Ancelotti nie spodziewa się, że jego rywale będą kierowani chęcią rewanżu.
- uważa Włoch.
Real miał lepszą sytuację w lidze
W niedzielę Liverpool był bliski wywalczenia trzeciego trofeum w tym sezonie, po Pucharze Ligi i Pucharze Anglii. "The Reds" pokonali u siebie Wolverhampton Wanderers 3:1, ale nie zdołali wyprzedzić w tabeli lidera Manchesteru City, który pokonał Aston Villę 3:2, mimo że przegrywał 0:2.
- mówił po meczu z "Wilkami" Klopp.
Z kolei Real już od wielu tygodni pewny był tytułu mistrza Hiszpanii. W fazie pucharowej Champions League wyeliminował Paris Saint-Germain, broniącą trofeum Chelsea Londyn i Manchester City. W każdym z tych dwumeczów przynajmniej przez chwilę był wynik, który promował rywali, ale "Królewscy" zawsze odrabiali stratę. Szczególnie spektakularnie zrobili to w rewanżu z City, kiedy zdobyli dwie bramki w doliczonym czasie drugiej połowy, a potem trzecią w dogrywce.
- powiedział Ancelotti, który w latach 2019-21 pracował właśnie w ekipie lokalnego rywala "The Reds".
Starcie trenerów i najlepszych strzelców
Zarówno Włoch, jak i Niemiec znają bardzo dobrze smak finałów Pucharu Europy. Klopp doprowadził do niego Borussię Dortmund oraz trzykrotnie Liverpool (licząc bieżącą edycję), natomiast drużyny pod wodzą Ancelottiego grały w nim dotychczas cztery razy: trzykrotnie był to AC Milan i raz Real Madryt. Ancelotti ma też w dorobku dwa triumfy w tych rozgrywkach jako piłkarz AC Milan.
Sobotni finał będzie także pojedynkiem królów strzelców swoich lig: Francuza Karima Benzemy (27 goli w Hiszpanii), który z 15 trafieniami jest także najskuteczniejszy w Lidze Mistrzów, oraz Egipcjanina Mohameda Salaha (23 bramki w Premier League; tyle samo miał Koreańczyk Son Heung-Min z Tottenhamu Hotspur).
Spotkanie na Stade de France rozpocznie się o godzinie 21.