Racing przez ponad godzinę zachował czyste konto
W Santander zmierzył się lider hiszpańskiej La Liga z pierwszym zespołem w tabeli Segunda Division. Gospodarze wysoko zawiesili poprzeczkę rywalom. Barcelona przez ponad godzinę nie potrafiła znaleźć drogi do siatki Racingu.
Dopiero w 66. minucie wynik spotkania otworzył Ferran Torres. Hiszpan dostał prostopadłe podanie, wyszedł sam na sam z bramkarzem, ograł go i bez kłopotu umieścił piłkę między słupkami.
Yamala "zamknął" mecz
Dwie minuty po strzeleniu pierwszego gola przez Barcelonę na boisku pojawił się Lewandowski, ale to nie Polak był autorem drugiej bramki dla obrońców trofeum. Rezultat spotkania na 2:0 w doliczonym czasie gry ustalił Lamine Yamal.
Szczęsny zwycięstwo Barcelony oglądał ławki rezerwowych
Wojciech Szczęsny zwycięstwo swoich klubowych kolegów oglądał z ławki rezerwowych Barcelony. Jego rywal do miejsca w składzie rozegrał bardzo dobre zawody. Joan Garcia kilka razy ratował swój zespół przed stratą gola.
Sensacyjna porażka Realu
W innym spotkaniu drugoligowe Burgos przegrało ze słabo spisującą się w ostatnich sezonach, walczącą o utrzymanie w elicie Valencią 0:2. Dzień wcześniej doszło do wielkiej niespodzianki. Real Madryt, prowadzony po raz pierwszy przez trenera Alvaro Arbeloę przegrał na wyjeździe z drugoligowym Albacete 2:3 i odpadł z rozgrywek.
W środę awans wywalczyły też drużyny Alaves, która pokonała Rayo Vallecano 2:0, oraz Betisu Sewilla, po zwycięstwie nad Elche 2:1.
Trzy pierwsze mecze tej rundy odbyły się we wtorek. Athletic Bilbao pokonał na wyjeździe drugoligową Cultural Leonesa 4:3 po dogrywce, Atletico Madryt wygrało na stadionie rywala z innym zespołem z drugiego szczebla ligowego Deportivo La Coruna 1:0, natomiast w jedynym tego dnia meczu dwóch ekip z ekstraklasy Real Sociedad San Sebastian wyeliminował po rzutach karnych Osasunę Pampeluna (4-3). Po 90 i 120 minutach było 2:2.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.
