Wiele szczęścia miał Milan, który dopiero w 88. minucie zdołał strzelić gola Cagliari i ostatecznie zwyciężył 1:0. Do siatki trafił Kolumbijczyk Carlos Bacca. Całe spotkanie z ławki rezerwowych gości obserwował Bartosz Salamon.

Reklama

Napoli, które zajmuje trzecie miejsce w tabeli, nie bez problemów dzień wcześniej, dzięki bramce w doliczonym czasie, pokonało u siebie Sampdorię Genua 2:1. W kadrach meczowych obu zespołów było czterech Polaków. Zagrało dwóch - Piotr Zieliński i Karol Linetty, obaj weszli z ławki rezerwowych.

Do 77. minuty gospodarze niespodziewanie przegrywali 0:1 po samobójczym golu w pierwszej połowie Albańczyka Elseida Hysaja. Od 62. minuty goście musieli jednak radzić sobie w dziesięciu - czerwoną kartkę zobaczył Argentyńczyk Matias Silvestre.

Osłabieni piłkarze Sampdorii nie utrzymali korzystnego wyniku. Najpierw stracili gola po strzale Manolo Gabbiadiniego, a w ostatnich sekundach (90+5. min) pogrążył ich Lorenzo Tonelli.

Od 59. minuty w ekipie gospodarzy grał Piotr Zieliński, natomiast od 76. w zespole gości - Karol Linetty. Na ławce rezerwowych Napoli pozostał Igor Łasicki, zaś w ekipie Sampdorii rezerwowym był sprowadzony kilka dni wcześniej z Legii Warszawa Bartosz Bereszyński.

Napoli z dorobkiem 38 punktów zajmuje trzecie miejsce, Sampdoria jest trzynasta (23 pkt).

W drugim sobotnim meczu również były polskie akcenty. Empoli z Łukaszem Skorupskim w bramce pokonało u siebie 1:0 Palermo, w którym powodów do radości nie miał Thiago Cionek. Po faulu obrońcy reprezentacji Polski (za który został ukarany żółtą kartką) gospodarze mieli rzut karny, wykorzystany w 78. minucie przez Massimo Maccarone. Niedługo później Cionek został zmieniony.

Zaplanowany na niedzielę mecz Pescara - Fiorentina został przełożony z uwagi na intensywne opady śniegu. Możliwe, że odbędzie się 18 stycznia lub 1 lutego.