Dziennik Gazeta Prawana logo

Puchar Anglii: Trofeum po raz 13. dla Arsenalu Londyn

27 maja 2017, 20:41
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Radość piłkarzy Arsenalu
Radość piłkarzy Arsenalu/PAP/EPA
Arsenal pokonał na Wembley w derbach Londynu mistrza kraju - Chelsea 2:1 w finale piłkarskiego Pucharu Anglii. "Kanonierzy" zdobyli to trofeum po raz 13. w historii, a siódmy pod wodzą francuskiego trenera Arsene'a Wengera.

Zdobycie Pucharu Anglii powinno przynajmniej częściowo pocieszyć rozczarowanych przebiegiem sezonu fanów Arsenalu, który po raz pierwszy od 20 lat nie zmieścił się w czołowej czwórce Premier League i nie zagra w następnej edycji Ligi Mistrzów. Chelsea z kolei wywalczyła tytuł mistrzowski i miała nadzieję na podwójną koronę.

"Kanonierzy" objęli prowadzenie już w czwartej minucie, a do siatki trafił niezawodny Chilijczyk Alexis Sanchez. Gol początkowo nie został uznany, ponieważ na pozycji spalonej był Walijczyk Aaron Ramsey, który znalazł się blisko piłki i wykonał ruch w jej kierunku. Ostatecznie strzał oddał Sanchez, a sędzia główny - po konsultacji z liniowym - postanowił uznać trafienie.

Arsenal w pierwszej połowie zdecydowanie przeważał, ale nie był w stanie podwyższyć prowadzenia. Przyczyniły się do tego m.in. interwencje obrońców Chelsea, którzy dwukrotnie wybili piłkę zmierzającą do siatki z linii bramkowej, kiedy belgijski bramkarz Thibaut Courtois był już bezradny.

Po przerwie Chelsea zaczęła groźniej atakować, ale rywali z opresji ratował David Ospina. Kolumbijski bramkarz skapitulował jednak w 76. minucie po strzale reprezentującego Hiszpanię Brazylijczyka Diego Costy.

Wówczas Chelsea grała już w dziesiątkę. W 67. minucie drugą żółtą kartkę - za próbę wymuszenia rzutu karnego - zobaczył Nigeryjczyk Victor Moses.

Remis utrzymał się jednak tylko przez trzy minuty. Po dośrodkowaniu Francuza Oliviera Giroud wynik uderzeniem głową ustalił Ramsey.

To trzeci triumf Arsenalu w ostatnich czterech latach. "Kanonierzy" są najbardziej utytułowanym klubem w historii tych najstarszych na świecie rozgrywek. O jedno trofeum mniej ma ubiegłoroczny triumfator Manchester United.

Spotkanie, które na Wembley obejrzało prawie 90 tysięcy kibiców, poprzedziła minuta ciszy, poświęcona pamięci ofiar poniedziałkowego zamachu terrorystycznego w Manchesterze. Po eksplozji bomby w pobliżu hali koncertowej zginęły 22 osoby, a 119 zostało rannych. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj