Kapitan reprezentacji Polski w 66. minucie trafił w słupek z 11 metrów. Chwilę wcześniej sam był faulowany w polu karnym. Jego zespół wygrywał wówczas 2:1 po golach Thiago Alcantary (w piątej minucie po asyście Lewandowskiego) i samobójczym trafieniu Christiana Gentnera (55.). W międzyczasie do remisu doprowadził Anastasios Donis (26.).

Końcówka spotkania należała do gospodarzy. W 71. minucie Leon Goretzka wykorzystał dośrodkowanie z rzutu rożnego Joshuy Kimmicha, który asystował również przy golu Polaka. Ten w 84. minucie minął obrońców oraz bramkarza gości i z ostrego kąta skierował piłkę do pustej bramki.

Tym samym Bayern odniósł siódme ligowe zwycięstwo z rzędu i ponownie zmniejszył stratę do prowadzącej Borussii Dortmund, która z grającym do 70. minuty Łukaszem Piszczkiem, pokonała w sobotę u siebie przedostatni Hannover 5:1.

Bramki dla BVB zdobyli kolejno: wypożyczony z Realu Madryt Marokańczyk Achraf Hakimi, Marco Reus, Mario Goetze, Portugalczyk Raphael Guerreiro i Belg Axel Witsel. Goście odpowiedzieli tylko trafieniem Marvina Bakalorza - w 86. minucie na 1:4.

Zwycięstwo gospodarzy mogło być jeszcze bardziej efektowne, np. w pierwszej połowie Reus trafił w słupek. Wracający po kontuzji stawu skokowego reprezentant Niemiec i tak ma jednak powody do radości. Dzięki bramce w sobotnim meczu ma już łącznie 12 trafień w obecnym sezonie Bundesligi.

Jego zespół zgromadził 48 punktów i o sześć wyprzedza Bayern, a o dziewięć Borussię Moenchengladbach.

Ta z kolei wygrała w sobotę u siebie z Augsburgiem 2:0, choć kibice "Źrebaków" długo musieli czekać na bramki. Zdobyli je w końcówce meczu Oscar Wendt i Patrick Herrmann. W pierwszej połowie Jonas Hofmann nie wykorzystał rzutu karnego.