Inter zgromadził 79 punktów i ma 11 przewagi nad Atalantą. Kolejne lokaty zajmują zespoły z 66 "oczkami": Napoli Piotra Zielińskiego, broniący tytułu Juventus Turyn Wojciecha Szczęsnego oraz AC Milan. Wszystkie drużyny z czołówki rozegrają jeszcze po pięć spotkań. Inne ekipy nie mają już żadnych szans na tytuł.

Reklama

Teoretycznie nawet remis z Crotone mógłby zapewnić tytuł mediolańczykom, ale do tego potrzebna byłaby im porażka Atalanty z Sassuolo, a także porażki lub remisy drużyn z czołówki w innych spotkaniach: Napoli z Cagliari Sebastiana Walukiewicza, Juventusu z Udinese (oba mecze w niedzielę) oraz Milanu z Benevento Kamila Glika (w sobotę).

We Włoszech w przypadku równej liczby punktów o kolejności w tabeli decyduje bilans bezpośrednich spotkań, a ten Inter ma lepszy od Atalanty (1:0 i 1:1).

Jest już niemal pewne, że Juventus nie zdobędzie 10. z rzędu tytułu mistrza Italii. Biorąc pod uwagę, że turyńczycy nie liczą się już także w Lidze Mistrzów, pod presją jest trener Andrea Pirlo. Szkoleniowca może nie uratować nawet wygrana w finale Pucharu Włoch z Atalantą 19 maja.

Swoje problemy ma także Milan, który na półmetku był liderem, ale teraz nie ma nawet gwarancji gry w Lidze Mistrzów. Od 2004 roku, od kiedy w Serie A rywalizuje 20 drużyn, tylko dwa razy zdarzyło się, że mistrzowie jesieni nie sięgnęli po "scudetto". Dwukrotnie ten los spotkał ekipę Napoli - w sezonach 2015/16 i 2017/18. Milan będzie najprawdopodobniej kolejnym wyjątkiem od tej reguły.

Z walki o czołową czwórkę i awans do Champions League nie rezygnuje także Lazio, którego rezerwowym piłkarzem jest Szymon Czyż. Rzymianie mają 61 punktów, ale też jeden zaległy mecz. W niedzielę na stołecznym Stadio Olimpico podejmą Genoę.