Dziennik Gazeta Prawana logo

Legia sprzedała Lewandowskiego za 5 tys. zł. Barcelona kupiła go za 50 mln euro

20 lipca 2022, 07:44
Ten tekst przeczytasz w 7 minut
Robert Lewandowski
<p>Robert Lewandowski</p>/Shutterstock
Robert Lewandowski po raz kolejny w swojej karierze dokonał rzeczy historycznej w polskim futbolu. Został pierwszym z biało-czerwonych, który założy koszulkę Barcelony. W sierpniu skończy 34 lata, ale "Duma Katalonii" wiąże z nim swoją przyszłość.

- ta wypowiedź Lewandowskiego z 30 maja, czyli z początku zgrupowania reprezentacji Polski w Warszawie przed meczami Ligi Narodów, wywołała burzę w europejskim futbolu.

Lewandowski najdroższym polskim piłkarzem

Najbardziej zdeterminowana w pozyskaniu napastnika od początku była Barcelona. Kolejne tygodnie upłynęły na składaniu coraz ciekawszych ofert ze strony Katalończyków i konsekwentnym odrzucaniu ich przez Bayern. W końcu osiągnięto jednak porozumienie i Lewandowski może przenieść się na Camp Nou.

Oficjalnie transfer potwierdzono we wtorek wieczorem czasu polskiego. Kontrakt Lewandowskiego ma obowiązywać do 2026 roku, a kwota transferu wynosi 45 milionów euro plus 5 milionów zmiennych.

Nikt nie ma wątpliwości, że do Barcelony przeszedł piłkarz znakomity, jeden z najlepszych na świecie, a jak pokazują ostatnie plebiscyty FIFA - najlepszy.

W styczniu tego roku Lewandowski po raz drugi w karierze i jednocześnie drugi z rzędu wygrał plebiscyt FIFA na Piłkarza Roku.

- napisał wówczas na Twitterze prezes PZPN Cezary Kulesza.

Jedyne, czego brakuje Lewandowskiemu w kolekcji indywidualnych wyróżnień, to Złotej Piłki magazynu "France Football".

Pod koniec listopada 2021 roku zajął drugie miejsce, swoje najwyższe w tym plebiscycie i w historii polskiego futbolu (po raz siódmy, co jest rekordem, triumfował Argentyńczyk Lionel Messi).

Tylko dwóch Polaków było wcześniej w czołowej trójce - w 1974 roku trzecie miejsce zajął Kazimierz Deyna, a w 1982 roku również na trzeciej pozycji uplasował się Zbigniew Boniek.

Lewandowski był faworytem plebiscytu "France Football" w 2020 roku, gdy zdobył z Bayernem wszystkie możliwe trofea, został m.in. królem strzelców Ligi Mistrzów (15 goli), ale wówczas nie przyznano prestiżowej nagrody z powodu pandemii COVID-19.

Polak maszyną do strzelania goli

W wieku prawie 34 lat napastnik wciąż zachwyca kibiców, pokazując, że zdrowy tryb życia i ogromny apetyt na gole mogą znacznie opóźnić sportową emeryturę.

Wprawdzie w 2021 i 2022 roku odpadł z Bayernem w ćwierćfinale LM, ale pozostał - jak określają go światowe media - "maszyną do zdobywania goli".

Zasłynął szczególnie w sezonie 2020/21, gdy po raz kolejny został królem strzelców Bundesligi - z dorobkiem 41 goli, czym poprawił rekord słynnego Gerda Muellera, a także zapewnił sobie Złoty But, czyli nagrodę dla najskuteczniejszego piłkarza lig europejskich.

Na przełożonym o rok z powodu pandemii Euro udowodnił, że wbrew wcześniejszym opiniom potrafi błysnąć na wielkim turnieju. Strzelił trzy gole - jednego z Hiszpanią (1:1) i dwa ze Szwecją (2:3). Biało-czerwoni zajęli jednak ostatnie miejsce w grupie, na co duży wpływ miała inauguracyjna porażka 1:2 ze Słowacją.

Natomiast w marcu 2022 roku m.in. jego gol z rzutu karnego w finale baraży ze Szwecją (2:0) sprawił, że Polska awansowała na rozpoczynający się 21 listopada mundial w Katarze.

Lewandowski jest znany z bardzo zdrowego stylu życia i świetnej formy fizycznej. Wprawdzie wczesną wiosną 2020 i o tej samej porze 2021 roku musiał pauzować po kilka tygodni z powodu urazów, ale za każdym razem wracał jeszcze silniejszy.

Legia sprzedała Lewandowskiego za... 5 tysięcy zł

Kariera urodzonego 21 sierpnia 1988 roku w Warszawie piłkarza od początku układała się wzorcowo - na boisku i poza nim. Król strzelców na trzecim poziomie rozgrywkowym w 2007 roku, rok później podobny tytuł na zapleczu ekstraklasy (oba w barwach Znicza Pruszków), a w 2010 roku - już jako piłkarz Lecha Poznań - król strzelców ekstraklasy.

W styczniu 2009 roku Lewandowski został uznany przez brytyjski "Times" jednym z 50 najbardziej obiecujących graczy świata poniżej 23 lat. Szybko udowodnił, że wybór był nieprzypadkowy, a z każdym kolejnym sezonem wspinał się w hierarchii najlepszych piłkarzy globu.

Napastnik, który w 2006 roku kosztował Znicz pięć tysięcy złotych (wcześniej grał w rezerwach Legii), w czerwcu 2010 roku przeszedł z Lecha do Borussii Dortmund za 4,5 mln euro. Wtedy wydawało się, że "Kolejorz" zrobił świetny interes, ale szybko okazało się, że jeszcze lepiej wyszli na tym Niemcy.

"Lewy" kolekcjoner trofeów

Z BVB wywalczył dwa razy mistrzostwo kraju, raz Puchar Niemiec, tytuł najlepszego strzelca Bundesligi (2014), a w maju 2013 roku wystąpił w finale Ligi Mistrzów (porażka 1:2 na Wembley z... Bayernem).

Latem 2014 roku, na zasadzie wolnego transferu, przeszedł do Bayernu, gdzie kontynuował kolekcjonowanie trofeów. Osiem razy mistrzostwo Niemiec, trzy razy Puchar Niemiec i kolejnych sześć tytułów króla strzelców tamtejszej ekstraklasy (2016, 2018, 2019, 2020, 2021, 2022).

Niezwykle udany był dla niego 2020 rok, okraszony pierwszym w karierze triumfem w Lidze Mistrzów - po finałowym zwycięstwie nad PSG 1:0.

Największym echem odbiła się oczywiście koronacja na Piłkarza Roku FIFA. Wobec nieprzyznania z powodu pandemii Złotej Piłki za 2020, właśnie plebiscyt światowej federacji, w którym głosują selekcjonerzy i kapitanowie drużyn narodowych, dziennikarze oraz internauci, stał się najważniejszym w 2020 roku.

- przyznał wówczas dyrektor sportowy Bayernu Hasan Salihamidzic.

Na początku października 2020 Polak został natomiast zwycięzcą plebiscytu na Piłkarza Roku UEFA za sezon 2019/20. W głosowaniu wzięło udział 80 trenerów drużyn, które rywalizowały w fazie grupowej Ligi Mistrzów (32) i Ligi Europy (48), a także 55 dziennikarzy z każdego z krajów członkowskich UEFA. W kolejnym plebiscycie UEFA, za sezon 2020/21, zajął piąte miejsce.

Spór sądowy z Cezarym Kucharskim

Ojciec Lewandowskiego był judoką, grał również w piłkę w Hutniku Warszawa. Mama była siatkarką w pierwszej lidze, w barwach AZS Warszawa.

Żona Anna, z którą ma dwie córeczki - Klarę i Laurę - z powodzeniem uprawiała karate, była reprezentantką Polski. Obecnie jest m.in. znaną trenerką fitness, specjalistką do spraw żywienia, promującą zdrowy i aktywny tryb życia.

W drużynie narodowej zadebiutował 10 września 2008 roku w wygranym 2:0 wyjazdowym spotkaniu eliminacji MŚ 2010 z San Marino. Jak w wielu innych inauguracyjnych występach, zdobył bramkę. Do tej pory koszulkę z orzełkiem założył 132 razy i strzelił 76 goli, co w obu przypadkach jest rekordem w historii reprezentacji Polski.

Od grudnia 2014 roku pełni funkcję kapitana biało-czerwonych.

Wśród jego licznych rekordów zwracają uwagę trzy - wspomniane 41 goli w jednym sezonie Bundesligi, najszybszy hat-trick w reprezentacji Polski (w ciągu czterech minut w meczu eliminacji ME 2016 z Gruzją w Warszawie), a także pięć goli w ciągu dziewięciu minut w ligowym spotkaniu z Wolfsburgiem we wrześniu 2015 roku.

Z dorobkiem 86 goli zajmuje natomiast trzecie miejsce wśród najlepszych strzelców w historii Ligi Mistrzów (razem z Francuzem Karimem Benzemą - faworytem tegorocznych plebiscytów FIFA i "France Football"). Ponadto jest m.in. najlepszym zagranicznym strzelcem w historii Bayernu.

Przez lata jednym z jego menedżerów był Cezary Kucharski, z którym obecnie toczy spór sądowy. Od 2018 roku o jego interesy dba m.in. słynny w środowisku Izraelczyk Pini Zahavi.

Duże pieniądze przynosi Lewandowskiemu nie tylko gra w piłkę, ale również rozważne inwestowanie poza boiskiem. Piłkarz promuje produkty wielkich firm - pojawiał się w reklamach m.in. napojów, maszynek do golenia, telefonów komórkowych, obuwia sportowego, telewizorów czy garniturów.

Lewandowski jest też coraz prężniejszym biznesmenem. Działa m.in. na rynku nieruchomości, inwestuje w start-upy, dom mediowy, restauracje.

Jest fanem i amatorem tenisa. W tym roku był w Paryżu na decydujących meczach wielkoszlemowego turnieju French Open (w gronie kobiet triumfowała Iga Świątek).

Od lat udziela się charytatywnie i wspiera różne inicjatywy społeczne. W 2014 roku został Ambasadorem Dobrej Woli UNICEF, a we wrześniu 2021 był ambasadorem rozgrywanych w Krakowie mistrzostw Europy w ampfutbolu.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Michał Ignasiewicz
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraWypadek wojskowej ciężarówki. Dwóch żołnierzy trafiło do szpitala »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj