Spray z kodem DNA będzie dowodem
Po udanych testach w marcu podczas meczu Crewe Alexandra - Port Vale, policja zdecydowała się wprowadzić to narzędzie podczas wszystkich meczów 4. ligi (EFL League Two).
Spray z niewidocznym kodem DNA może być używany przez funkcjonariuszy policji do znakowania sprzęt, odzieży lub skóry w trakcie zamieszek na stadionach piłkarskich. Zgodnie z prawem stanowi to dowód kryminalistyczny, łączący daną osobę z konkretnym przestępstwem lub wydarzeniem. Spray jest widoczny w świetle UV i utrzymuje się na skórze czy odzieży przez wiele miesięcy.
Łamiąc prawo zostaną spryskani sprayem
Policja - jak zaznaczono w komunikacie - oczekuje, że narzędzie to będzie działać odstraszająco na osoby zachęcające lub uczestniczące w zamieszkach przed, w trakcie i po meczach. Kibice będą mieli świadomość, że łamiąc prawo zostaną spryskani roztworem, który pozwoli powiązać ich z miejscem przestępstwa.
Wdrożenie nowych przepisów rozpocznie się w sobotę podczas meczu Crewe Alexandra z Accrington Stanley.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.